

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPianiści świata na dwusetne urodziny kompozytora
Strona 7 z 9 Z wieczorem Anderszewskiego wiążę inne jeszcze szczególne spostrzeżenie - otóż jego sztuka sprawia wrażenie jakby u niego w ogóle nie było czegoś takiego jak pianistyka. To chyba jedyny artysta, którego gra nie męczy. Gra swobodnie, nie rzuca się na klawiaturę, nie zauważamy żadnych metod "walki" z instrumentem. Tworzy się wrażenie jakby przy nim w ogóle nie było tego gigantycznego przecież w rzeczywistości instrumentu. Jest tylko wszechobecna muzyka, i to brzmiąca na tym najwłaściwszym, najwyższym planie. O jednym jeszcze fenomenie chciałbym napisać: ta jego muzyka czyni wrażenie bardzo obiektywnej, dalece zdystansowanej, ale w gruncie rzeczy jest najbardziej subiektywną i szalenie indywidualną. Niby nie ma tej spektakularnej pianistyki, nie czuje się jej, ale zarazem jaka niezwykła jest dyscyplina i precyzja wykonawcza.
Anderszewski choć swobodny i wyluzowany, jest niesłychanie opanowany i skoncentrowany. Mało tego, powierzchownie na to spoglądając, może się wydawać, że u niego wszystko jest takie samo, ale o tym, że jest całkowicie inaczej nie muszę chyba nikogo przekonywać, kto choć raz słuchał jego gry, kto zetknął się z jego sztuką. Z kolei w Gesaenge der Fruehe, w kompletnie nieznanym i niewykonywanym op.133 Schumanna, solista pokazał niesamowitą żywość ujęcia, niemal brahmsowską głębię tej muzyki, skomplikowane wielce harmonie i rytmy. Niezwykła muzyka, takoż podana nam przez Piotra Anderszewskiego. Fascynowało dźwiękowo, muzycznie opus 110 Beethovena. Allegro molto łączyło dynamizm z tajemniczością, recytatywne zaśpiewy w Adagio podane nam były w sposób iście genialny, a skonstruowanie fugi w finałowym ogniwie zajmowało najszczególniej, także w pianistycznej i muzycznej przejrzystości... Potem, już blisko północy, były jeszcze bisy (Bartok, Schumann) - zabrakło tylko Chopina, mimo wyraźnej zachęty kogoś z widowni i okrzyku: Chopina ! Nic z tych rzeczy, nie złamał się...
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||