

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPianiści świata na dwusetne urodziny kompozytora
Strona 1 z 9 Cykl "urodzinowych koncertów" zorganizowanych przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w Sali koncertowej Filharmonii Narodowej, w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego oraz w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności. Codziennie, od poniedziałku 22 lutego do drugiej daty urodzin - 1 marca, sale wypełniały się prawie zawsze w stu procentach, a na kilku recitalach i koncertach melomani tłumnie podpierali filharmoniczne ściany, jak za dawnych lat bywało w gmachu na Jasnej. Mimo, że - moim zdaniem - nie wszyscy artyści zasługiwali na zaszczyt obecności na tych koncertach (wszak nie wszystkich zapraszamy na urodzinowe spotkania) to jednak obecność tak znakomitych pianistów - chopinistów, zwycięzców Konkursów Chopinowskich jak Garrick Ohlsson, Dang Thai Son, Yundi czy Rafał Blechacz, także świetne występy Jewgienija Kissina czy Leifa Ove Andsnesa były wspaniała ozdobą tych niezapomnianych wieczorów. Do takowych zaliczyłbym też recital Piotra Anderszewskiego, żeby artysta zagrał choć jedną chopinowską nutę... Takie ostentacyjne odwrócenie się pianisty plecami do Jubilata, i to na jego urodzinowym przyjęciu, było dla mnie pewnym nietaktem a już na pewno swoista niezręcznością. Niechaj poniższe recenzje z niektórych wieczorów przybliżą nam atmosferę tamtych dni, ale i wątpliwości związane z repertuarem oraz z doborem zaproszonych, urodzinowych gości... Adam Rozlach, Polskie Radio Na Chopina urodziny - Rafał Blechacz Brylant. Klejnot najwyższej próby...Rzadko zdarza się aby w jednej postaci skupiło się tyle cech, bez których trudno sobie wyobrazić coś wielkiego, jedynego, niepowtarzalnego - zwłaszcza w dziedzinie interpretacji muzyki Fryderyka Chopina. Wrażliwość, uduchowienie, poetyckość odczuwania świata, młodzieńcze serce, a z drugiej strony nieprawdopodobna wręcz energia, jakby roznosząca go. Do tego ujmujący styl bycia, dużej miary skromność, a nadto nieskazitelna technika pianistyczna i wysoka muzyczna świadomość pozwalająca na muzyczne gry i zabawy na wyrafinowanym poziomie. Wszystko to tworzy zjawisko, któremu na imię Rafał Blechacz. Celowo podkreśliłem moc energii, bo kiedy wbiegał na estradę FN - wydawało się, że już - jak kiedyś Światosław Richter, który jeszcze nie usiadłszy zaczynał grać - chce od razu pokazać to, co potrafi (mam nadzieję, że nie dlatego aby tylko zdążyć na następny koncert bo ma ich ponoć w tym roku jubileuszowym ogromnie dużo). Wrażenie "pośpiechu" odczuwałem zresztą często, łącznie z wolną częścią. Nb. zauważyłem go już na płycie z koncertami pod Jerzym Semkowem (DG 2009) ale w obu przypadkach, tak więc i po urodzinowym koncercie w Warszawie, uznałem ten wyraźnie słyszalny pęd do przodu za w pełni kontrolowany, bo w jednej sekundzie, kiedy tylko trzeba było, Blechacz potrafił przenosić nas w świat poezji. Nagle pojawiało się tempo wolne, przychodził czas na pokazanie dźwięku, na różne smaczki. To jedno. Druga, doskonale tłumacząca ten swoisty pośpiech okoliczność wiążę się z tym, że Koncert f-moll Chopin pisał w wieku młodzieńczym, mając 19 lat, czyli był jeszcze młodszy od Blechacza o kilka lat. Obaj, podobnie młodzi, pełni humoru, swady, inteligencji ale i świadomości tego, co chcą osiągnąć. Śmiem zauważyć, że bardzo rzadko słyszy się takie właśnie "młodzieńcze" wykonanie tego dzieła.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||