

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDwugłos o Teatrze Wielkim w Poznaniu
Strona 6 z 18
Mamy wreszcie przykład zupełnie wyjątkowy, czyli "Andrea Chenier" w inscenizacji Mariusza Trelińskiego, zupełnie nie wykorzystany ani od strony artystycznej (niemożliwa przy obecnej dyrekcji współpraca z najwybitniejszym dziś polskim reżyserem operowym!), ani od strony kulturowej. Obecność takiego artysty i prezentacja opery, która nie należy z pewnością do arcydzieł, ale jest popularna i niesie przesłanie społeczne (wolność jednostki a system opresyjny), mogłyby zostać w interesujący sposób wykorzystane, również dla promocji Teatru w Poznaniu i Wielkopolsce. Nic takiego się nie stało ani w odniesieniu do tego tytułu ani do żadnego innego wystawionego w gmachu "pod Pegazem" w ostatnich kilkunastu latach!
Teatr musi żyć tez nową sztuką - to priorytet drugi. Wiem, że jest to zadanie bardzo trudne, należy jednak próbować kształtować i ten aspekt działalności. Opera poznańska nie ma w tej sprawie nic do zaoferowania (nie chodzi mi o wykonania raz czy drugi uznanego działa Krzysztofa Pendereckiego, bo to robią wszystkie teatry z różnych zresztą pobudek - to stanowczo za mało. Prawdą jest natomiast, że w Teatrze Wielkim wystawiono "Graczy" Szostakowicza/Meyera, ale to jeden przykład, też zresztą nie wykorzystany). Chodzi o twórczość operową młodych artystów polskich i poznańskich (ci ostatni wystawiają swe dzieła w Warszawie lub za granicą), chodzi o zamówienia u znaczących kompozytorów i wybór interesujących tematów, np. literackich czy historycznych, które mogą przy okazji stanowić dodatkową intelektualną i edukacyjną atrakcję takiego przedsięwzięcia (lekcje patriotyzmu, historii, podejmowanie wielkich tematów humanistycznych powinno się odbywać integralnie i w nowoczesny sposób). Pamiętajmy, że ranga Opery poznańskiej nie zostanie odnotowana kolejnym wystawieniem obiegowego dzieła, które wszak być musi w repertuarze, tylko odkrywczą i nowatorską inscenizacją, niestandardowego repertuaru - w kulturze polskiej pozostały "Czarna maska", "Joanna d'Arc na stosie", czy "Mojżesz" w reżyserii Ryszarda Peryta, wystawione za czasów dyrekcji Mieczysława Dondajewskiego. Ryszard Peryt wykłada dziś na Akademii Muzycznej w Poznaniu, do współpracy w Teatrze Wielkim nie doszło.
Priorytet trzeci wreszcie to taki dobór repertuaru, by rozwijał on zespoły i solistów. Kwestia ta wiąże się z kolejnymi punktami moich rozważań, dotyczącymi tego, co nazywam uspójnieniem poziomów artystycznych wszystkich zespołów i doborem odpowiednich wykonawców do realizacji premier i spektakli oraz postawą wobec młodych, początkujących śpiewaków. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||