

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości34. Festival d’Ambronay: „Maszyna marzeń”
Strona 8 z 11
Jeśli już mowa o niemalże transcendentalnych przeżyciach to cechowały one również dwa kolejne muzyczno-duchowe wydarzenia, którym to mianem można z pewnością określić program poprowadzony przez Christophe’a Rousetta, dyrygującego zespołem Les Talents Lyriques, oraz niezapomniany recital wielkiego Jordi Savalla. Otóż Rousset zdecydował się na ciekawe połączenie Stabat Mater Giovanniego Battisty Pergolesiego (bodajże najczęściej wykonywanego utworu z sakralnego repertuaru okresu baroku), Judica me deus Leo i innego Stabat Mater, tym razem Tommaso Traetty, a w swojej poruszającej interpretacji zadbał o nieustanne utrzymywanie ścisłego związku pomiędzy muzyką i tekstem, jak również o wydobycie tej szczególnej wrażliwości melodycznej kolejnych kompozytorów. Zarazem podkreślił intymistyczne klimaty zręcznie połączone z wirtuozowskimi cechami niektórych partii wokalnych. Ta sakralna muzyka wzruszyła słuchających jej w nabożnym skupieniu gości, którzy na zakończenie nagrodzili dyrygenta i jego muzyków gromkimi brawami. Warto tutaj zresztą przy okazji przypomnieć, ze Rousset jest również wybitnym klawesynistą, o czym się można było przekonać nazajutrz przy okazji jego ciekawie zaplanowanego recitalu przeplatającego pełne gracji, frywolności lub melancholii utwory Rameau, Royera, Balbastre’a i Duphly’ego.
Ostatnim wielkim artystą, jakiego sztuką dane mi było się cieszyć w Ambronay był Jordi Savall, który także się tutaj zaprezentował dwukrotnie: jako solista i dyrygent. Jeżeli sobie uświadomimy jak bardzo ten hiszpański muzyk się zasłużył na polu przywracania życiu koncertowemu zapomnianych utworów z XVII wieku przeznaczonych na violę da gamba i jak skuteczne okazały się jego działania mające na celu popularyzowanie tego instrumentu, to trudno się dziwić, że na recital Savalla stawiło się tak wielu rozentuzjazmowanych słuchaczy i to niezależnie od bardzo późnej pory tego koncertu, rozpoczynającego się po godzinie 23.00 Jak łatwo się domyśleć zabrzmiały kompozycje Marina Marais, Bacha i Sainte-Colombe, w których interpretowaniu ten pełen skromności, pokory i jakiegoś wewnętrznego skupienia artysta nie ma sobie równych. Potrafi on kreować porywający współczesnego słuchacza dźwiękowy świat przepełniony całą gamą emocji: czułością, fantazją i oczarowaniem, wewnętrznym rozdarciem i szczerą radością, czyli uniwersalnymi uczuciami doznawanymi w równej mierze przez minione pokolenia, co przez współczesnych ludzi. W ten sposób Savall przerzuca pomosty pomiędzy różnymi okresami historii ludzkości. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||