

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Po transmisji rozdzwoniły się telefony…
Strona 1 z 2
Chodzi oczywiście o Koncert Galowy z okazji 200-lecia wmurowania kamienia węgielnego i 60-lecia rocznicy odbudowania Teatru Wielkiego w Warszawie. Dzwonili liczni czytelnicy zawiedzeni, że podczas uroczystości nikt nie wymienił mojego nazwiska.
To przyjemne, te skromne wyrazy pamięci, ale ja, zamiast się nimi cieszyć, z mojego – jakże chwilowego – wkładu w dwusetlecie funkcjonowania tej sceny postanowiłem powierzyć to upływowi czasu i historykom. Sam zaś w atmosferze jubileuszu, oddaję się dywagacjom o losach moich poprzedników, ale tylko tych budujących świetność tego Teatru.
W pełni potwierdza się moja teza, że w momentach szczytowych osiągnięć dyrektora teatru, zostaje on zwykle usunięty, zdymisjonowany i często oskarżany. Tak to było choćby tylko w naszych czasach z Wodiczką (którego wykończyli śpiewacy), Śliwińskim (bo działał zbyt długo i się znudził), Satanowskim (wyprotestowanym przez związki i awanturników teatralnych), wreszcie Dąbrowskim (zdymisjonowanym przez nic nie znaczącą Ministrę).
Ale nie po to zorganizowano tę piękną Galę, aby wymieniać nasze nazwiska i roztrząsać bliższą i dalszą przeszłość. Zwłaszcza, że wybitnych i zasłużonych warszawskich artystów na przestrzeni dwusetlecia było tak wielu, że prowadząca Wieczór Grażyna Torbicka zachrypnęłaby, zamiast dotrzeć do współczesności, myląc po drodze wszystko ze wszystkim jak to, że Toskę śpiewały Ada Sari, Izabela Kłosińska i – nie daj Boże – Ewa Podleś. Ale o tym wiedzą ludzie opery, a nie konferansjerzy wyuczeni swoich tekstów na pamięć.
Tak było z Torbicką, którą od lat krytykuję za gadulstwo, „tańcowanie na wszystkich weselach” i mędrkowanie, niczym klasowa prymuska. Ale nie za talent krasomówczy, swobodę przed kamerą, urodę z czasem przechodzącą w nieskończoność oraz kontakt z rozmówcami i widzem. Właśnie z widzami, bo oni od lat oczekują na publicystyczny (a nie polityczny!) program telewizyjny poświęcony życiu, biografii, działalności, poglądom i sukcesom zapraszanych ludzi, których gościłaby i zajmowała interesującą rozmową właśnie Grażyna Torbicka, jak to czyniła niegdyś pierwsza dama TV Irena Dziedzic, w legendarnym Tele Echu.
Wspaniałym pomysłem było uczynienie z Józefa Orlińskiego przewodnika po gmachu Teatru Wielkiego. Z nieodpartym wdziękiem, z dobrym przygotowaniem merytorycznym, interesującymi zabiegami inscenizacyjnymi pokazującym zakamarki Opery Narodowej i jej jakże cennych, pracujących tam ludzi, nigdy niewidocznych ze sceny. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||