

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Śpiewak operowy rodzi się w teatrze
Strona 2 z 2
Ponieważ moja osobista pamięć operowa znacznie przekracza już półwiecze, podaję tylko polskie przykłady śpiewaków operowych, które swą wiernością macierzystym teatrom dali dowód, że przede wszystkim stałe i bezpieczne zatrudnienie może być owocem wysokiego poziomu artystycznego i prawidłowego eksploatowania osiągniętych rezultatów: Paprocki, Hiolski, Ładysz, Rumowska, Słonicka, Szczepańska, Szostek-Radkowa (Warszawa), Stokowacka, Bukietyńska, Gwieździńska, Poraj, Wojciechowska, Platt, Grychnik, Żerdzicki, Kozak, Łukowski (Bytom), Halska, Słoniowska, Tomczak, Paziukówna, Dachtera, Zipser, Prochowski, Biliński, Ikowski (Wrocław), Kawecka, Pakulska, Imalska, Prząda, Kouba, Romański, Fechner, Łukaszek (Poznań), Romańska, Szubertówna, Pustelak, Szybowski, Wolak, Lachowicz (Kraków), Czepielówna, Urszula Szerszeń, Herdzin, Sergiel, Kusiewicz, Podsiadły, (Gdańsk), Pietraszkiewicz, Ambroziak, May-Czyżowska, Kopacki, Zając, Malczewski, Jadczak, Krzywicki, Figas (Łódź) – oto przykładowo przytoczone wybitne nazwiska okresów niedawno minionych, które urodziły się i wyrosły w swych teatrach, pracując – jak Bóg przykazał – na zwykłych etatach.
Niech mi nikt nie wmawia, że może być inaczej, tak jak czyni to La Scala, MET, Covent Garden, Opera Paryska, czyli potęgi finansowe i prestiżowe mogące angażować sobie solistów na dowolnych, lukratywnych zasadach, bez trzymania ich na tradycyjnych stałych kontraktach.
Wszystko co dotąd napisałem odnosi się do karygodnego pozbawienia polskich solistów operowych stałej pracy, czego jesteśmy świadkami, czytając termin „współpraca” przy ich nazwiskach w programach. Obecnie oznacza to, że na większości naszych scen operowych w ogóle nie ma już etatowych solistów. Tak więc polskie Toski, Halki, Aidy, Carmeny, Fausty, Onieginy czy Zachariasze będą siedzieć w domach i czekać na propozycje, które mogą napływać tylko nieregularnie i wielce subiektywnie. W najgorszej sytuacji jest olbrzymia nadprodukcja absolwentów Wydziałów Wokalnych, którzy niedopuszczeni do dojrzewania w swym naturalnym środowisku, nigdy nie osiągną tego, czym zarazili ich wymienieni przeze mnie mistrzowie.
Ostatnio wspaniałym przykładem jest reakcja jaką dały w sposób zdecydowany związki zawodowe Teatru Wielkiego w Łodzi w obszernym liście – odpowiedzi na zamiar wyrzucenia w trybie dyscyplinarnym, dokładnie w rocznicę pracy artystycznej Joanny Woś, ulubienicy i honorowej obywatelki miasta Łodzi. Zamierzam bronić do końca tej wielkiej artystki, która przed czterdziestoma laty jako „wcześniak” zjawiła się w Teatrze, idealnie przepracowaliśmy wspólnie nasze dziesięciolecie, a ja byłem tylko jej skromnym akuszerem. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||