

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Śpiewak operowy rodzi się w teatrze
Strona 1 z 2
Przed czterdziestu laty zaangażowałem do Teatru Wielkiego w Łodzi studentkę Akademii Muzycznej z klasy prof. Jadwigi Pietraszkiewicz. Wkrótce okazało się, że mamy do czynienia z wybitnym talentem, pięknym, świetnie wyszkolonym głosem.
Toteż Joanna Woś – bo o niej mowa – urodziła się dla sztuki operowej jako niezwykły „wcześniak”, debiutując w roli tytułowej Łucji z Lammermooru.
Był to absolutnie unikalny i dotąd w kręgach profesjonalnych z podziwem wspominany przypadek startu do kariery solistycznej, bez uprzedniego stażu teatralnego. Zarówno bowiem teraz, jak i w dalszej lub bliższej przeszłości zakwalifikowany do grona przyszłych solistów operowych adept, przynosi do teatru zwykle pakiet wiedzy (ale nie umiejętności) dotyczącej tego zawodu, zwłaszcza w dziedzinie wokalnej.
Dopiero teraz zaczyna się proces kształtowania przyszłej osobowości solistycznej. Począwszy od lekcji u korepetytorów, podpatrywania z bliska umiejętności wokalnych starszych i doświadczonych kolegów, nabierania umiejętności w pracy na scenie pod kierownictwem asystentów reżyserów, ale również inscenizatorów nowych spektakli.
Niebagatelną częścią kształtowania umiejętności solistycznych była zawsze codzienna praca z dyrygentami, partnerami i orkiestrą na próbach. Uwagi powyższe dotyczą również śpiewaków chóru, ale ich umiejętności zdobywane są o tyle łatwiej, że pracują w systemie zbiorowym.
Jeśli chodzi o solistów, to trzeba zaznaczyć, że moje uwagi dotyczące kształtowania ich osobowości dotyczą zarówno gwiazd, jak i postaci drugo, trzecioplanowych, a nawet epizodystów. Tak więc w blisko czterowiekowej tradycji teatru operowego na szczycie hierarchii członków każdego zespołu stali soliści, zarówno ci pierwszoplanowi jak i wykonawcy pozostałych ról.
Dotąd było oczywistością, że grupa czołowych wykonawców repertuaru operowego była integralnie związana z teatrami w których występują. Stałym miejscem pracy, zwykle bezterminowymi kontraktami, codziennym udziałem w zajęciach teatralnych i występach w spektaklach lub koncertach. Zapewniało to teatrom zabezpieczenie repertuarowe, a solistom rozwój, nieustającą edukację, bezpieczeństwo uprawiania zawodu, a w niektórych wypadkach status gwiazdy w miejscu funkcjonowania, uwielbienie publiczności i prestiż miasta, gdzie toczyła się ich kariera. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||