

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMłodzi muzycy w Rzeszowie
Strona 3 z 4
Oni (ona) wybrali muzykę aż pięciu kompozytorów, ale były to kawałki dosyć krótkie – w sumie koncert bisów solistki, która zresztą swoją zieloną suknią zasłaniała akompaniatora. Aleksandra ma temperamencik. Tak grała, że urwała strunę. Jurorzy pozwolili założyć nową i zagrać ostatni utwór od początku – Romana Palestra Taniec polski (Góralszczyzna), ale zaczęło się skrzypcowym hitem Aleksandra Zarzyckiego Mazurkiem G-dur, nadawanym w radiu przy okazji różnych konkursów muzycznych. A potem była Sonata Elsnera, Tańce polskie Miłosza Magina i jeszcze finezyjny Walc Leopolda Godowskiego.
Następnie przyszły cztery panie ubrane: Pierwsza całkiem na biało, Druga góra czarna, dół biały, Trzecia góra biała, dół czarny, Czwarta całkiem na czarno. To był nasz Antarja Quartet, który ponoć kiedyś nosił nazwę Amber. Zaczęły panie od neoklasycznego Kwartetu Bolesława Woytowicza. Muzyka ze stylizowanymi tańcami, miejscami ze stojącymi nutami burdonowymi, utwór zakończony prawie razem. A potem znany z płyt NIFC-u I Kwartet smyczkowy Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego, bez dwóch środkowyh części. Widać było, że to kolega szkolny Chopina, a panie grały ładnie i muzykalnie. Teraz przyszła pora na prawdziwy duet, bo na dwa fortepiany – Artesania Piano Duo z Polski.
Dwie dziewczyny, jeszcze studentki, więc za bardzo niezgrane i jeszcze niedopasowane – znów się kłania fenomenalne Polish Violin Duo – ale widać, że dziewczyny są na dobrej drodze. Martyna Kubik i Weronika Górska – z imponującej długości włosami – gdy usiadła na stołku włosy spadały z pleców niedaleko od ziemi. Wreszcie sala koncertowa Filharmonii Podkarpackiej cała wypełniła się dźwiękiem jak obie uderzyły w klawisze w Fantazji Józefa Wieniawskiego, choć było nawet trochę nieczysto – pewnie z nerwów. Ale potem pokazały dobrą gradację dynamiczną i temperament w szybkim Presto na cztery ręce Moritza (Maurycego) Moszkowskiego. Na zakończenie zagrały Romana Maciejewskiego cztery opracowania Negro spiritualsów, ze smakiem zaaranżowane przez zdolnego muzyka. Dwa z nich były liryczno-poważne, a dwa żywiołowo-ogniste, wymagające jazzowych kompetencji, luzu, swobody i tutaj dziewczyny pokazały, że to jest dla nich czysta przyjemność, uśmiechały się do siebie, bo i one, i my mieliśmy trochę muzycznej zabawy. As-SAI Piano Trio. Tu zagrały trzy panie najpierw klasycyzującą Sonatę na skrzypce, wiolonczelę i fortepian Józefa Elsnera. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||