

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPrapremiera baletu „Harnasie” w Pradze 11 maja 1935 roku
Strona 2 z 9
Obydwa przykłady świadczą o nieortodoksyjnym traktowaniu własnego dzieła przez kompozytora. Czyż można sobie wyobrazić usuniecie któregokolwiek z fragmentów Święta wiosny lub Pietruszki? Nie udałoby się to ze względu na tkankę fabularną, nie mówiąc już o architekturze i koncepcji tych dzieł. I na tym – być może – polega istota zagadnienia. Wydaje się bowiem, że Munclinger, jako doświadczony reżyser i inscenizator, widział z jednej strony wartości Harnasiów jako nowoczesnego dzieła muzycznego, o konstrukcji odbiegającej od klasycznych kanonów baletowych, z drugiej zauważył jednak owe pozamuzyczne symptomy dezintegrujące. Zadanie Munclingera polegało zatem na znalezieniu koncepcji, która pozwoliłaby scalić mało spójne w sensie dramaturgicznym (vide Pieśń Siuhajów) fragmenty. Odpsychologizowane i wątłe libretto Harnasiów (a przekonał się o tym w praktyce niejeden realizator) nie ułatwia tego zadania.
Munclinger zwrócił uwagę na integrujący obie strony – muzyczną i pozamuzyczną – góralski rodowód dzieła, potwierdzony tutaj wprowadzeniem – kolejno – kilkunastu tańców, scenek, śpiewów i obrzędów. Praski reżyser stworzył zatem „suitę na temat”. Suitę, która wraz z „dzianiem się” scenicznym, przedstawionym z pietyzmem i szacunkiem dla ludowego obyczaju (np. oczepiny), posłużyła jako środek do osiągnięcia celu nadrzędnego, czyli intelektualnego przesłania w finale praskiej inscenizacji. Tymczasem geneza, a także „ego” baletu wychodzące z „narodowej nuty”, w połączeniu z ideą nieokiełznanej wolności bohatera skojarzyły się w Pradze z prądami XIX - wiecznymi. Otakar Sourek, w gazecie ,,Venkov” pisał: „Jeśli idzie o treść, Harnasie nie opuszczają gruntu baletu romantycznego i nie dają pod tym względem zasadniczo nic nowego. Pomimo to są jednakże dziełem nowego ducha... ”, a Jaromir Borecky, w gazecie „Narodni Politika”, stwierdził: „Szymanowski także w Harnasiach pozostał subtelnym romantykiem...”. Takie wiec „romantyczne” wrażenie z Munclingerowskiej inscenizacji Harnasiów wyniosło dwóch poważnych, o wypróbowanym smaku artystycznym, recenzentów. Sądzić można, że immanentne cechy dzieła, połączone z „romantycznym temperamentem” (określenie Iwaszkiewicza) Karola Szymanowskiego – odegrały tu swoją rolę. Pomimo tych opinii wydaje się jednak, że praski spektakl oscylował także w kierunku mistyczno-symbolicznej fantazji, czy też poematu. Munclinger mówił na ten temat w obecności Szymanowskiego podczas wspomnianego już przedpremierowego spotkania towarzyskiego, przyrównując myśl przewodnią baletu do przesłania zawartego w operze Król Roger. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||