

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościŚmiej się Pajacu w Bydgoszczy
Strona 1 z 3
Premiera w Operze Nova w Bydgoszczy na otwarcie nowego sezonu przyniosła dwa dzieła dobrze znane i lubiane ze względu na piękną i śpiewną muzykę. Takich melodii, jak „Och, Lola”, „Chodź, chodź, Turiddu”, „Santucco, nie zadręczaj mnie”, „O Kolombino” czy „Śmiej się pajacu” próżno szukać we współczesnych dziełach operowych. Można tylko żałować, że dziś już tych utworów nie śpiewa się w języku polskim, co niegdyś bardzo przyczyniło się do ich ogromnej popularności w naszym kraju. W oryginale włoskim, nawet z tekstem wypisanym na tablicy świetlnej nie są już tak zrozumiałe dla słuchaczy. Dlatego z uznaniem trzeba przyjąć koncepcję reżyserską Andrzeja Bubienia, który postanowił wszystkie troski, bóle i rozpacz bohaterów dwóch opowieści przedstawić wyrazistymi gestami. Zapewne można by przedstawienia Rycerskości wieśniaczej Mascagniego, oraz Pajaców Leoncavalla oglądać bez muzyki i nawet bez słów (po włosku i po polsku), jako spektakle teatru pantomimy, i byłoby to jakoś zrozumiałe, choć może nie zawsze po myśli twórców oryginału. Reżyser wespół z bardzo aktywnym w tworzeniu wizualnej koncepcji choreografem Jarosławem Stańkiem dołączyli do typowych zadań wokalnych, jakie mają soliści i chór, bogaty zestaw rozmaitych gestów, symbolicznych póz, ruchów, nawet ewolucji o charakterze akrobatycznym (tym raczej popisywali się artyści baletu). W bydgoskim przedstawieniu „tańczą” nawet elementy scenografii (autorstwa Anity Bojarskiej), takie jak kolumny, szafki z lustrami, a także specjalnie skonstruowana z czerwonych kątowników obrotowa scenka dla spektaklu „commedia dell’arte”.
Śpiewacy posłusznie wykonywali powierzone im role i całe przedstawienie uczynili bardzo dynamicznym, na szczęście bez szkody dla ich kondycji wokalnej. Świetnie brzmiał miękki, soczysty tenor Tadeusza Szlenkiera, w którym nie słychać odrobiny wysiłku. Doskonałą formę głosową zaprezentował też poproszony o nagłe zastępstwo na premierze tenor Sylwester Kostecki, który wyzbył się przykrego „drewna” w górnych rejestrach. Bardzo dobrze zaśpiewał też Serenadę Arlekina tenor Pavlo Tolstoy. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||