

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPoważny Przystanek Woodstock
Strona 9 z 14 Podobną filozofię wyznaje publiczność, skoro po raz czwarty w historii, a po raz pierwszy za solowe wykonanie, przyznała Jelonkowi "Złotego Bączka". Wyróżnienie tym bardziej prestiżowe, bo przyznane za występ na Przystanku, który jak dotychczas zgromadził największą, ok. pół milionową liczbę uczestników. Z pewnością do takiej frekwencji przyczynił się fakt, iż Woodstock obchodził jubileusz 15. urodzin. Jubileusz był potrójny, bo poza numerem Przystanku odbywał się on także w rocznicę oryginalnego Woodstocku oraz wyborów z 1989 roku, uznawanych za moment odrodzenia demokratycznej Polski. "Miłość, przyjaźń, pokój, wolność, rock'n'roll" i inne hasła charakterystyczne zarówno dla Imprezy organizowanej przez Jurka Owsiaka, jak i jej legendarnej poprzedniczki, tym razem działały więc z potrójną siłą rażenia.
Apogeum Tradycją Przystanków Woodstock jest, iż laureat "Złotego Bączka", a więc nagrody przyznanej przez publiczność za najlepszy koncert podczas poprzedniego festiwalu, daje ostatni występ w trakcie bieżącej edycji imprezy. Tak też było w roku 2010, kiedy na Przystanku muzyki klasycznej było najwięcej w historii imprezy. Jelonek na Dużej Scenie zaprezentował repertuar podobny do zeszłorocznego i tak samo znakomicie przyjęty. Widać było jednak, że akceptacja publiczności bardzo pomaga artyście, bo skrzypek wraz z towarzyszącą mu grupą muzyków na Dużej Scenie czuł się pewniej niż przed rokiem. Nie zabrakło zatem zabaw z widownią, jeszcze większych niż ma to miejscu w przypadku normalnych koncertów artysty. Poza utworami z debiutanckiej płyty i znanymi z koncertu z 2009 roku rockowymi aranżacjami utworów muzyki klasycznej w występie znalazło się miejsce także na skrzypcową wersję muzyki Chopina. Nie mogło być inaczej, skoro Chopin był jednym z "bohaterów" tegorocznej edycji Przystanku. Prawdziwym bohaterem był natomiast inny skrzypek, jeden z najbardziej oryginalnych muzyków świata. Wirtuoz skrzypiec, którego wersja Czterech pór roku Vivaldiego jest najlepiej sprzedającym się albumem z muzyką klasyczną wszechczasów (ponad dwa miliony egzemplarzy!). Nigel Kennedy, bo o nim oczywiście mowa, jest ekscentrycznym, niezwykle utalentowanym i wszechstronnym skrzypkiem, który równie dobrze czuje się repertuarze Bacha czy Vivaldiego, jak The Doors i Jimiego Hendrixa. Wszystkie cechy swojego muzycznego talentu i wyrazistej osobowości zaprezentował pierwszego dnia 16. edycji Przystanku. Artysta wystąpił z grupą muzyków znaną jako Nigel Kennedy Quintet. Poza czwórką grających z nim od kilku lat polskich jazzmanów (Paweł Dobrowolski - perkusja, Tomasz Grzegorski - saksofon tenorowy, Adam Kowalewski - kontrabas, Piotr Wyleżoł - pianino) w koncercie wzięli udział gościnnie także inni muzycy. W koncercie dominowały utwory z dwóch płyt formacji: "A Very Nice Album" i "Shhh!"
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||