

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMariusz Kwiecień - w USA zaśpiewał 200 przedstawień.
Strona 3 z 6 W sezonie 2000-01 wrócił do Metropolitan. Pierwszym angażem trwającym od 2 lutego 2001 roku był Halli (L'Italiana in Algeri), wprawdzie jeszcze nie popisowym, ale dającym dobre rokowania na przyszłość. W sezonie 2001-02, 31 stycznia 2002 r. partią hrabiego Almaviva (Le Nozze di Figaro), debiutował w Dallas Opera i to był jedyny angaż w tym teatrze. Następnego sezonu, na 21 września 2002 w Lyric Opera of Chicago zaplanowano premierę opery Pajace. Mariusz Kwiecień w tej produkcji po raz pierwszy w swojej karierze zaśpiewał niewielką partię Silvio. Inscenizację całkowicie uwspółcześniono. Akcja nie rozgrywała się we włoskiej Kalabrii, lecz w tle sceny widoczne były wieżowce Manhattanu. Artyści zamiast kostiumów obrazujących epokę mieli na sobie odzież, którą codziennie widzimy na każdej ulicy. Mariusza Kwietnia ubranego w dżinsowe spodnie i sportowego typu kurtkę, zamiast wieśniaka jako Silvio, ujrzałem tak samo jak przeciętnego młodzieńca. Sprężystym krokiem zmierzał do Neddy. W duecie Nedda! Silvio! a quest'ora, pod względem aktorskim z entuzjazmu przeszedł w szał namiętności. Brawura wokalna zdumiewała niespotykaną perfekcją, wciągała w atmosferę uczuć, drgała autentycznym życiem. W tworzeniu człowieczeństwa u granych postaci polski solista nie ma sobie równych. Ponadto wizualnie przystojny chłopak w czarującej blond peruce objawił się jako ognisty kochanek, czuły i namiętny. W czasie, gdy Nedda śpiewała on ją pieścił i całował, jego ręce dotykały miejsc powszechnie uważanych za erogenne. Emanował genialną grą zmysłów. Interpretacją postaci zbudował przekonującą wizję roli, tym samym tworzony wizerunek młodego Silvia maksymalnie przybliżył. Żywiołową ekspresją dobrze podkreślił rasową ludowość Włocha.
Wciągając widzów w atmosferę uczucia miłości wartość artystyczną przedstawienia wzniósł wysoko ponad przeciętność. Leoncavallo partię Silvia umieścił w wysokiej tessiturze, będącą na pograniczu tenorowego śpiewania. Czyli głosom barytonowym mogącą stwarzać pewne trudności. Polski baryton pokonał je bez najmniejszego wysiłku, udokumentował, iż prezentuje tak wysoką klasę, że duet powszechnie uważany za piekielnie trudny, w jego wykonaniu może być pięknie zaśpiewany. Subtelną kolorystyką głosu i precyzyjnym kształtowaniem każdego dźwięku, takt po takcie przekazywał rozległe obszary ludzkich uczuć. W swojej interpretacji wiele szczegółów partytury, zwłaszcza rytmicznych i dynamicznych przedstawił w nowym świetle. W jego śpiewie szerokie linie melodii nabierały wzruszającej siły wyrazu. U tak znakomitego artysty warstwa wokalna z aktorską tworzą nierozerwalną całość. Jedna bez drugiej nie mogą istnieć. Także istotnym jest umiejętne połączenie nowoczesnego aktorstwa operowego ze stylem epoki werystycznej. Mimo tak znacznego sukcesu nastąpiła długa przerwa w chicagowskich występach. Jednak dzięki temu, że Dmitri Hvorostovsky w sezonie 2007-08 zrezygnował z pięciu przedstawień w partii Oniegina, od 17 marca 2008 roku nasz rodak mógł zastąpić wybitnego Rosjanina i przez 5 wieczorów w wietrznym mieście z powodzeniem kreował partię tytułową w słynnej operze.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||