

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Melancholie i ukojenia
Strona 2 z 2
Podczas wieczoru w którym uczestniczyłem wystąpiła Anna Wiśniewska-Schoppa w pięknie zaśpiewanej arii z Madama Butterfly, oraz zaledwie 24-letnia Gabriela Gołaszewska, śpiewając arię Noriny i Łucji z repertuaru swej wielkiej śląskiej poprzedniczki. Słuchając solistki tak bogatej w talent, urodę sceniczną i technikę wokalną można być spokojnym o następczynie tutejszych niegdysiejszych legend: Bukietyńskiej, Gwieździńskiej, Stokowackiej, Rozelówny, a później Marciniak, Kujawińskiej, Karaśkiewicz, Słowakiewicz i wielu innych, z różnych okresów tego niezwykłego teatru. Melancholie rozwiały do końca zakulisowe informacje o sukcesach barytona Stanisława Kufluka, który na scenie moskiewskiego Bolszoj kilkanaście razy w każdym sezonie śpiewa tytułowego Oniegina. Mało kto w Polsce o tym wie, a jest się przecież czym cieszyć.
Dla ukojenia wybieram się do Warszawy na Damę kameliową w wykonaniu Polskiego Baletu Narodowego. Od wielu bez skutecznie lat starałem się u Johna Neumeiera o prawo przeniesienia tego spektaklu do repertuaru Teatru Wielkiego w Warszawie. Udało się to dopiero Krzysztofowi Pastorowi, co uważam za sukces równy jego dokonaniom choreograficznym. Bez jakiejkolwiek gratyfikacji, a nawet liczenia na wdzięczność podpowiadam dyr. dyr. Ewie Iżykowskiej (Białystok) i Pawłowi Chynowskiemu (zastępcy Pastora), aby rozważyli możliwość stałej współpracy w formie comiesięcznej obecności repertuaru Polskiego Baletu Narodowego na scenie operowej w Białymstoku. Sprzyja temu stosunkowo niewielka odległość od stolicy, świetne warunki sceniczne nowego białostockiego gmachu, a przede wszystkim oczekiwania olbrzymiej liczby miłośników baletu, pozbawionych w tej części polski kontaktu z tą dziedziną sztuki.
Z powodów organizacyjnych, kadrowych i ekonomicznych jest to nie tylko możliwe, ale wręcz wskazane. Polski Balet Narodowy zyskałby regularne poszerzenie swych prezentacji, a Białystok otrzymałby repertuar, którego nie mógłby dorobić się własnymi siłami. Nawet takimi, jak energia i kompetencja dyr. Ewy Iżykowskiej, która w tej sprawie powinna udać się do Ministra Kultury i nie wychodzić z gabinetu przed załatwieniem tej sprawy.
Zupełnie już ukojony wróciłem do Poznania, gdzie zapowiadano w Auli UAM koncert wokalny Magdy Umer i Krystyny Jandy. Przed stu laty w tej samej sali wystąpiły Janina Korolewicz-Waydowa i Helena Ottawowa (fortepian). Poznaniacy oglądając na plakatach ich konterfekty myśleli, że są to dwie atletki i – jak pisała ówczesna prasa – „rozczarowania swego przeboleć nie mogli !”. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||