

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Śpiewać (i tańczyć) każdy może…
Strona 2 z 2
W czasach, kiedy zajmowano się edukacją mojego pokolenia, śpiew był jednym z przedmiotów nauczania w szkołach podstawowych, liceach i technikach. Wprawdzie w śpiewanych pieśniach sławiliśmy głównie socjalizm i Związek Radziecki, ale śpiewając rytmicznie z czystą intonacją, nienaganna dykcją i w miarę – jak na amatorów – muzykalnie. W każdej szkole funkcjonował co najmniej jeden pedagog od muzyki. w mojej podstawówce na będzińskim Małobądzu była to pani Mieczysława Pietrzykowa (oprawa różnych akademii), Wiesława Chadzińska (lekcje śpiewu) i studentka wokalistyki – Irena Torbus-Mierzwiakowa, która prowadziła chór szkolny, a po studiach została koncertującym sopranem lirycznym i cenionym pedagogiem.
Kiedy czytam o potrzebie reformy nauczania w szkołach podstawowych zasad zdrowia z elementami umiejętności spółkowania i masturbacji włącznie, marzy mi się powrót do powszechnej nauki śpiewu, co jeszcze bardziej ubogacałoby życie, ukwiecało je i rozszerzało spektrum wiedzy o sztuce.
Regularne lekcje śpiewu w szkołach mogłyby nawet zastąpić naukę o zdrowiu i spółkowaniu, czego przykładem są moi rówieśnicy, którzy tych dziedzin nauczyli się sami, a w wielu przypadkach mogli w tych sprawach poinstruować swych nauczycieli.
Wprawdzie do obowiązku nauki zasad śpiewu (a poniekąd także muzyki) przeciwdziałałoby skutecznie tzw. zjawiska głuchych, wzbogacało repertuar młodzieńczych fantazji, edukowało nie tylko w zakresie muzycznym, ale i literackim, a przede wszystkim podniosłoby radykalnie poziom wspólnego śpiewania.
Rozmarzyłem się. Oczami duszy widzę tłumne pielgrzymki melodyjnie i czysto śpiewające pieśni religijne bez mikrofonowego wsparcia idących z nimi kapłanów. Dziatwę szkolną rytmicznie interpretującą repertuar biwakowy, czy nawet grupę podpitych przyjaciół tęsknie, ale i czysto traktujących „Góralu, czy ci nie żal!”.
A już, aby polskich tańców ludowych i narodowych nauczano w szkołach, to nawet nie śmiem marzyć. Wtedy polonez na uroczystościach maturalnych wyglądałby lepiej niż te łaziory oglądane w telewizji, a wspólne śpiewanie ozdabiałoby nasz wizerunek narodowy, do czego przecież dorośliśmy i na co w pełni zasługujemy. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||