

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Festiwale, obchody, rocznice
Strona 1 z 2
Nie wiem, skąd się to ludziom wzięło, ale wszelkie zjawiska w miarę niecodzienne, akceptowalne, powtarzane i wzbudzające uznanie zaczęli nazywać festiwalami. A jeśli bierze w nich udział choćby jeden cudzoziemiec, to już na afiszu pojawia się hasło: Festiwal Międzynarodowy. Sam nie jestem bez winy wymyśliwszy, zorganizowawszy, lub choćby uczestniczący i wspierający takie imprezy jak Lądeckie Lato Baletowe, Festiwal Ave Maryja, Poznańskie Dni Verdiego, Festiwal Hoffmanowski, Poznańska Wiosna Baletowa, Festiwal Moniuszkowski w Kudowie-Zdroju, Bydgoski Festiwal Operowy, Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy, czy Festiwal im. Adama Didura w Sanoku. A przecież są to wydarzenia dotyczące tylko muzyki, opery i baletu, a więc kropla w morzu polskiej festiwalomanii.
Niektóre z nich, gdy wpadły w nieodpowiednie ręce zaczęły więdnąć. Inne (Bydgoszcz - dyr. Maciej Figas, Sanok - dyr. Waldemar Szybiak, Lądek - dyr. Karolina Sierakowska) kwitną i rozwijają się zasilając swymi ideami i repertuary regiony, gdzie nie egzystuje stała działalność operowa, baletowa, czy koncertowa (z wyjątkiem Bydgoszczy). Organizowanie festiwali rozprzestrzeniło się ostatnio po całej Polsce, objęło coraz mniejsze ośrodki i podjęło coraz bardziej kuriozalne tematy. W śród nich oczekuję już tylko Festiwalu Świerzego Powietrza, Bólu zębów i Zdrowego Rozsądku. Ale lepiej niech terenowi działacze organizują nawet niedorzeczne imprezy festiwalowe, niż mieliby z nudów pluć i łapać, lub pisać głupawe felietony awansować na posady sekretarzy małych miejscowości.
Co innego obchody. W tym specjalizują się Wielkopolanie, składając sobie obowiązkowe wzajemne życzenia, czasem poparte niezbyt kosztownym prezentem, zwykle mającym zaletę przedmiotu codziennego użytku. Inny kształt i charakter do dziś mają obchody na Śląsku i Zagłębiu. Tamtejsza tradycja nakazuje świętować urodziny, przy suto zastawionym stole, butelczynach mocniejszego trunku i niekończących się życzeniach w miarę trwania urodzin nie raz zatracających ględzeniem. Czasem takie obchody przekształcają się w dysputy, spory polityczne i kłótnie często uwłaczające godności solenizantów.
Nie obchodzą mnie uroczystości związane ze świętami państwowymi, odpustami parafialnymi, rocznicami wojen, powstań i nie zawsze zwycięskich bitew. Tym zajmują się z urzędu różnego szczebla wadze. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||