

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Trzeba snuć wspomnienia, póki my żyjemy…
Strona 2 z 2
Mój Boże! Zawsze byłem najmłodszy… Jako widz na kolanach Rodziców, wagarowicz na jaskółce w latach szkolnych, dwudziestokilkuletni asystent dyrektora, a zaraz potem przez ponad 40 sezonów samodzielny dyrektor kolejnych teatrów operowych, wreszcie jeden z najmłodszych wśród kolegów zakładających Stowarzyszenie Dyrektorów. Aż tu teraz najstarszy, pamiętający, wspominający i przekazujący pamięć o czasach, ludziach i zdarzeniach, które zbudowały zręby naszej operowej współczesności.
Zgodziłem się… niech Łukasz Goik napisze swoją książkę! Ja będę opowiadał, wspominał, komentował i ubarwiał swą operową wyobraźnią pierwsze bytomskie dziesięciolecia, których byłem świadkiem, obserwując wszystko z optymalnego punktu widzenia, czyli siedzenia na widowni. Skoncentruję się – o czym jeszcze Łukasz Goik nie wie – na pierwszych trzydziestu sezonach, bo następne przyszły autor zna już z autopsji i z powodzeniem obejdzie się bez moich komentarzy i ocen.
Do dziejów Opery Śląskiej wiele wniósł jej wieloletni kierownik literacki Tadeusz Kijonka. Pozostawił nam kolosalną pracę w dziedzinie faktografii, zbioru nazwisk i zdarzeń wręcz historycznych. Natomiast teraz postaram się namówić Łukasza Goika, aby wydobyć z niebytu wybitne inscenizacje, zwłaszcza z lat pięćdziesiątych, takich dzieł jak Dama pikowa, Rusałka (Dargomyżskiego), Fra Diavolo, Czarodziejski flet, Mądra, czy Krutniawa, jako przykłady oryginalnego i odważnego repertuaru, z którego słynęła wtedy Opera Śląska, a przede wszystkim bogactwa pozycji polskich, z Casanovą (1951), Zaczarowanym kołem (1955), Bolesławem Śmiałym (1957), Hagith (1962), Cyranem de Bergerac (1963) i Witem Stwoszem (1964).
Warto będzie zająć się też fenomenem repertuaru baletowego, takich spektakli jak Swantewid, Cagliostro w Warszawie, Złota kaczka, Błazen królewski, czy Prometeusz.
A jeśli dyr. Goik zgodzi się, aby te wspomnienia snuć na Sali Kameralnej im. Adama Didura z udziałem publiczności, to może znajdą się świadkowie tamtych zdarzeń, których wspomnienia jeszcze bardziej wzbogacą i tak już fascynującą historię Opery Śląskiej.
Spróbujmy nie bać się sięgać do przeszłości, aby umacniać otaczającą nas rzeczywistość, również w dziedzinie sztuki operowej, która, szczególnie repertuarowo swe najlepsze lata wydaje się – przynajmniej chwilowo – mieć już niestety poza sobą. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||