

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Festiwale, festiwale, ale nie muzea!
Strona 1 z 2
Czego w Polsce mamy za wiele? Na pewno muzeów! Oczekuję chwili, kiedy któreś miasto ogłosi otwarcie Muzeum Świeżego Powietrza, Niespełnionych Obietnic, czy Źle Wydanych Pieniędzy. Nie będę się jednak tym wszystkim interesował, zniechęcony poczynaniami niedawnej Ministry Kultury, która pochodzi z grona działaczy muzealnictwa i powinna wylądować wypchana trocinami w gablocie, ale nie w „Zachęcie” , którą kierowała, tylko na peryferiach muzealnictwa z napisem „Zniechęcenie”!
Również stanowczo za dużo mamy w Polsce festiwali. Wśród nich prym wiodą muzyczne, do których w swej działalności zawodowej niemało się przyczyniłem. Z grubsza rzecz biorąc polskie festiwale dzielą się na literackie, folklorystyczne, teatralne, filmowe, piosenkarskie, naukowe, sportowe, kulinarne, fotograficzne, kabaretowe, ogrodnicze, religijne… Uff!
W wieloletnim funkcjonowaniu w dziedzinie muzyki, opery i operetki niemal zawsze towarzyszyły mi festiwale. W niektórych uczestniczyłem tylko prowadząc koncerty, wygłaszając komentarze, lub spotykając się z publicznością (np. w Bydgoszczy czy Sanoku), innymi przez całe lata kierowałem, niejednokrotnie wzbogacając ich formułę np. (Moniuszki w Kudowie, Baletowym w Łodzi, czy Maciejewskiego w Lesznie).
Ale dla mnie najważniejsze były te przedsięwzięcia festiwalowe, które najpierw wymyśliłem, potem przekonałem kogo trzeba i gromadziłem wokół siebie kompetentne gremia rozumiejące potrzebę ich istnienia. Następnie zdobyłem na to środki, zorganizowałem, zaprogramowałem i – co najważniejsze – pokierowałem następującymi po sobie corocznymi ich edycjami.
Myślę tu przede wszystkim o Poznańskich Dniach Verdiego, Lądeckim Lecie Baletowym i Festiwalu Hoffmannowskim, dla upamiętnienia pobytu, pracy i działalności twórczej w Poznaniu Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna, wybitnego niemieckiego poety i pisarza romantyzmu, a także kompozytora, krytyka muzycznego, prawnika, rysownika i karykaturzysty, licznymi więzami biograficznymi, małżeńskimi, zawodowymi i emocjonalnymi związanego z polskością.
Już pierwsze jego edycje w latach 2001-2009 cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczności, wielu przybyszów z różnych krajów, i – co nas najbardziej satysfakcjonowało – gości niemieckich, publicystów, krytyków, reprezentantów środowisk prawniczych, a przede wszystkim niemieckich zespołów operowych, które prezentowały Kronprinz Friedrich Siegfrieda Matthusa, Nathans Tod Jana Müllera Wielanda, Holendra tułacza i Tristana i Izoldę Ryszarda Wagnera. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||