

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Joshua Legge i choreografowie z Bytomia
Strona 1 z 2
Chodzi oczywiście o 27. Międzynarodowy Festiwal Tańca im. Olgi Sawickiej, który właśnie zakończył się w Lądku-Zdroju. Wśród jego atrakcyjnych prezentacji wyróżniłbym konsekwentną promocję młodych polskich choreografów. Świadczy o tym między innymi powierzenie po raz kolejny choreografii specjalnie dla potrzeb Festiwalu australijskiemu tancerzowi z Sydney Joshua Legge, wykształconemu w Londynie, debiutującemu najpierw w Rumunii, a od roku 2017 na stałe związanemu z Teatrem Wielkim w Łodzi.
Ten niezwykły artysta wybrał sobie czwórkę tancerzy z łódzkiego zespołu i tańcząc wraz z nimi, stworzył plenerowy obraz taneczny zatytułowany Lament, który tańczony został wprost na piasku 7. lipca po zachodzie słońca nad wodą i wprost w wodzie, z autentycznym molo w tle, co nazywane jest Wodną Sceną Zalewu Stara Morawa w Stroniu Śląskim, otoczonym pięknym pejzażem górskim.
Inspiracją muzyczną stała się III Symfonia Pieśni Żałosnych Henryka Mikołaja Góreckiego w nagraniu orkiestry Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Kazimierza Korda, z przejmującą partią wokalną Joanny Kozłowskiej, której głosu słuchałem przy okazji z niekłamanym wzruszeniem.
W niezwykłe bogatym ruchowo przekazie choreograficznym Joshua Legge zawarł miłość, tęsknotę, żałobę, rozłąkę, stratę i śmierć, pozostawiając widzowi wiele możliwości interpretacji tego, o czym tańczyli Okksii Balitkyi (tancerz białoruski), Ekaterina Kitaewa – Muśko ( tancerka rosyjska, ale od lat zawodowo i prywatnie związana z Polską, na szczęście, bo artystka wybitna!) oraz również bardzo dobrze tańczące Stanislava Pincekova i Karolina Urbaniak. Sam choreograf wykonał również szereg fragmentów solowych i duetowych, tańcząc w swym indywidualnym, bogatym języku ruchowym i jednocześnie w kilku technikach tańca, co od lat określa się mianem modern dance.
Bezpośrednio pod wrażeniem tego widowiska zasugerowałem młodemu choreografowi (Joshua to hebrajskie imię, które po przekształceniu na grekę i łacinę brzmi Jezus!), aby przenieść tę niezwykle piękną choreografię na deski sceny z wykorzystaniem dostępnych technik scenograficznych, no może bez tańczenia na piasku(!). To, co usłyszałem w odpowiedzi nie napawa optymizmem, mimo że artysta usiłował wyrażać się powściągliwie i z rezerwą o swojej sytuacji w macierzystym teatrze. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||