

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Kilka słów o zachowywaniu się w teatrze
Strona 1 z 2
Wraz z nastaniem wakacji przestajemy bywać w teatrze, częściej odwiedzając imprezy festiwalowe i plenery, gdzie nie obowiązują marynarki i odświętne suknie, eleganckie do granic tolerancji zawistnych koleżanek. Właśnie marynarki, co przypominam panom, którzy w sezonie ryzykują obecność na widowni w bluzach, a nawet tylko w koszulkach.
Dawniej nie do pomyślenia, a obecnie nagminne jest siedzenie w rzędach z butelką napoju w ręce, kieliszkiem trunku zakupionym w bufecie, a nawet zimną przekąską, gdy spektakl jest długi, a przerwy się przeciągają. Osobnym – dotąd nie spotykanym – obyczajem jest fotografowanie się samemu, z osobą towarzyszącą lub przyjaciółmi, aby później chwalić się przed odwiedzającymi gośćmi, jakim się to jest teatromanem, operomanem, czy baletomanem.
Nagminnym grzechem publiczności teatralnej naszych czasów są próby klaskania w czasie trwania spektaklu. Jeśli ma to miejsce podczas przedstawienia operowego, to proszę bardzo. Zwłaszcza po dobrze zaśpiewanych ariach, scenach chórowych czy baletowych, lub popisach orkiestry. Ale nie w teatrze dramatycznym, za urodę występującej aktorki, temperament amanta, lub w formie protestu, że wszystko przeciąga się w nieskończoność.
A już niedopuszczalne są brawa w Filharmonii między częściami symfonii, koncertu na instrument z orkiestrą, lub kilkuczęściowej sonaty. Z mojej praktyki teatralnej znam to z kontaktów z politykami różnej maści, którzy zapraszani (oczywiście za darmo), odpowiednio poinstruowani, (o czym po chwili zapominali), rżnęli brawa w środku Beethovena, Czajkowskiego czy Chopina, tłumacząc potem, że im się ta muzyka po prostu tak bardzo podobała.
Jeśli chodzi o niestosowność teatralnych zachowań, to nie bez grzechu są również występujący na scenie artyści. Póki trwa przedstawienie, mniej więcej realizują wskazania reżysera, choreografa lub dyrygenta. Ale po zakończeniu np. spektaklu operowego, odbywa się – zwłaszcza na premierach – takie oto widowisko:
Po zapadnięciu i ponownym uniesieniu kurtyny, na pustą scenę wychodzą statyści. Zaraz potem pojawiają się chórzystki i chórzyści. Jeśli jest to Nabucco, Halka lub Borys Godunow, brawa zamieniają się zwykle w owację, również dla szefa zespołu. Jeszcze przed nimi najbardziej zdyscyplinowanie i profesjonalnie kłania się grupa występujących tancerek i tancerzy, jako że śpiewacy chóru robią to zwykle niemrawo, nieśmiało i nierówno. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||