

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Boże Ciało w Milanówku
Strona 1 z 2
Na świąteczny wypoczynek i wiosenne wypady Warszawa ma swój Milanówek. Przed wojną piękną rezydencję zbudował tam nasz legendarny tenor Stanisław Gruszczyński, którego w zimie roku 1959 znaleziono w skrajnej nędzy i zapomnieniu zapitego i nieżywego na hałdzie węgla obok stacji kolejowej.
Obiekt ten nabyła Krystyna Janda ze swym mężem, wybitnym operatorem filmowym Edwardem Kłosińskim, który jeszcze za życia posiadłość wyremontował i doprowadził do rozkwitu. Wkrótce oboje zainicjowali towarzyskie spotkania przyjaciół i wybranych postaci ze środowiska. Od 25 lat odbywają się one zawsze w Boże Ciało zaczynając w samo południe, aby praktykujący mogli być już po procesji i dysponowali czasem wolnym, bo przecież w Boże Ciało teatry nie grają.
Początkowo spotkania te odbywały się w gronie sąsiedzkim, jako że liczba artystów zamieszkujących Milanówek i okolice mogłaby wystarczyć na obsadzenie niejednego teatru, filmu, czy serialu. Z czasem zaczęli przyjeżdżać warszawiacy, poznaniacy (np. Piotr Voelkel i ja), łodzianie (Joanna Woś i liczni entuzjaści Krystyny Jandy), a ostatnio krakowianie (np. Katarzyna Gniewkowska, pod urokiem aktorstwa której pozostaję od dłuższego czasu, czy Krzysztof Materna, za którego sukcesy w kierowaniu krakowską „Bagatelą” niezmiennie trzymam kciuki).
Od lat przyjął się zwyczaj, że uczestniczy, zwłaszcza miejscowi, przybywają odziani w kostiumy specjalnie wymyślone i przygotowane na tę okazję. W tym roku brylował najwybitniejszy nestor polskiego aktorstwa Daniel Olbrychski w stroju kowboja ze swą żoną, menedżerem i teatrologiem Krystyną Demską. Anna Seniuk pojawiła się w czerwonej, zwiewnej kreacji z „naleśnikiem” na głowie w tym samym kolorze, a Magda Umer w powłóczystej szacie, sugerującej hinduską boginię.
Bogusław Linda przebrany za samego siebie zwierzył mi się, że od 30 lat nie zagrał niczego w teatrze tylko filmy, seriale i telewizja. Jako jego admirator sugerowałem, aby zdecydował się na Don Juana, póki jeszcze czas! Z uwagą przysłuchiwałem się co ma do powiedzenia Jerzy Radziwiłowicz. Z sympatią toczyłem rozmowę z Andrzejem Grabowskim, którego zaskoczyłem zdziwieniem, że dotąd nie zdecydował się pokierować którymś z teatrów.
Wśród ogrodowych gości przemykał Grzegorz Warchoł. Była też jego córka, również już aktorka, z przystojnym, acz anonimowym narzeczonym. Aktorką jest również obecna wśród gości córka Andrzeja Domalika. Nieobecni byli dotychczasowi coroczni bywalcy Janusz i Elżbieta Gajosowie (podobno już na wakacjach), Jerzy Bralczyk (w Londynie ) i Jerzy Stuhr (dochodzi do siebie po ostatnich przeżyciach). |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||