

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSzwajcarska krotochwila Donizettiego
Strona 2 z 2
W arii Betly In questo semplice, modesto asilo w ornamentyce daje zaś znać o sobie naśladowanie jodłowania, odnoszące się do miejsca akcji, a zarazem przekonać się można ile Offenbach zawdzięczał i zaczerpnął od Donizettiego, chociażby w Pięknej Helenie. Z kolei humor sytuacyjny zaznacza się w duecie Betly i Daniela, kiedy jej koloraturowe „szczebiotanie” wywołuje w kochanku zaznaczone w partyturze ziewnięcia. Niepowodzenie opery być może wynikało także z próby powielenia przez Donizettiego samego siebie z Napoju miłosnego, z którym Betly wykazuje wiele podobieństw sytuacyjnych i muzycznych.
Krotochwila z tytułu odnosi się przede wszystkim do rozmiarów dzieła, choć, zgodnie z ówczesnymi zasadami, jak przystało na operę komiczną, występują recytatywy secco, również z udziałem chóru, i z akompaniamentem pianoforte i gitary. W ramach estradowego wykonania w Warszawie 20 sierpnia wystąpiło troje młodych solistów (Szwajcarka i dwóch Włochów), dysponujących wartościowymi głosami o szlachetnym brzmieniu, choć może nie w pełni dostawało wirtuozerii na miarę niegdysiejszego belcanta. Jedyne, co można zarzucić interpretacji Marie Lys, to nieco zlewające się w pasażach koloratury we wspomnianej kawatynie, które z czasem, zwłaszcza w finałowej arii Se crudele il cor mostrai nabrały perlistej wyrazistości, natomiast wysokie tony do końca nosiły ślady pewnego wysilenia. Z kolei Francesco Marsiglia jako Daniel unikał w kadencjach sięgania w górę skali. Wspomniane niedostatki dadzą się zapewne usunąć, a ich duetowi Dolce instante inaspettato nie sposób było odmówić wdzięku. Z trojga śpiewaków najbardziej przypadł mi do gustu Vittorio Prato, odtwórca najbardziej złożonej muzycznie postaci Maksa. Godzi się nadmienić, że znacznym polotem odznaczała się w recytatywach secco grająca na pianoforte, która wprowadzała dowcipne puenty sytuacyjne w formie odniesień do Mozartowskiego Wesela Figara, a chęci targnięcia się przez Daniela na własne życie odpowiadało kilka taktów żałobnego marsza. Tym razem Fabio Biondi od skrzypiec poprowadził swoją Europa Galante i Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, mający o wiele więcej do zaśpiewania, a nawet wykonania drobnych zadań aktorskich, kiedy jego męska część markowała przytupywaniem kroki maszerujących żołnierzy. Tym sposobem przywrócono życie tej nieco zepchniętej na margines partyturze mistrza belcanta. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||