

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Chowańszczyzna” w Kunsthuis Opera Vlaanderen w Antwerpii
Strona 4 z 5
Nie ma tu zatem malowniczych i pocztówkowych widoków Placu Czerwonego i Kremla, nie ma przepychu i cieszącego oczy bogactwa strojów bojarów, wreszcie nie ma też na ogół atrakcyjnie eksponowanego tańca perskich niewolnic. Natomiast ową zaplanowaną w tym miejscu choreografię zastępuje wzbudzająca obrzydzenie scena, podczas której pozbawiony jakichkolwiek oporów i skrupułów Iwan Chowański próbuje wykorzystać młodą Niemkę Emmę. Dzięki tej nie rozpraszającej widzów i niemalże minimalistycznej inscenizacji cała nasza uwaga jest skoncentrowana na grze aktorskiej wszystkich postaci, na ich psychologicznych profilach i skomplikowanych relacjach. Skuteczność takiego zamysłu staje się o tyle większa, że Alden jest nieprześcignionym mistrzem w zakresie prowadzenia gry scenicznej, ustawiania działań aktorskich, panowania nie tylko nad poszczególnymi solistami, ale także nad płynnym i przybierającym różne konotacje przemieszczaniem się symbolizujących tłum solistów.
Tym wszystkim wykonawcom reżyser stawia niebywale wysokie wymagania i trzeba przyznać, że udaje mu się od nich uzyskać frapujące rezultaty. W owej wizji każdy gest, poza, wyraz twarzy czy nawet z pozoru nieistotny szczegół nabierają trudnego do przecenienia znaczenia. W ten oto sposób Alden wydobywa ważkie treści, wśród których wyodrębniają się takie wątki jak przemoc, znaczenie religii w życiu społecznym lub skutki oderwania życia jednostek i narodów od podstawowych zasad moralnych. Dodajmy, że zasadniczą rolę we wbudzaniu u odbiorców poczucia niepokoju i zagrożenia odgrywa subtelnie i po mistrzowsku prowadzona przez Adama Silvermana reżyseria świateł, wykorzystująca technikę teatru cieni. Jako się rzekło, na zróżnicowaną galerię portretów rozmaitych typów ludzkich składają się niezapomniane kreacje niemalże wszystkich solistów i członków wprost fantastycznie brzmiącego chóru. Ten ostatni ucieleśnia cierpiący, manipulowany i i często wykorzystywany do podłych celów lud. Pomimo tego, że może być on uważany za głównego bohatera opery, nie stanowi przecież jakiegoś jednolitego podmiotu i dzieli się na wiele, na ogół mocno zantagonizowanych grup: strzelcy, starowiercy, Moskwiczanie itd. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||