

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościTriumfalny powrót „Bérénice” Magnarda w Opéra de Tours
Strona 3 z 4
Obecnie z okazji setnej rocznicy śmierci Alberika Magnarda po partyturę rzeczonego dzieła sięgnął dyrygent Jean-Yves Ossonce i doprowadził do zaprezentowania go w kierowanej przez siebie Opéra de Tours. Inscenizacji podjął się francuski reżyser Alain Garichot, który w 2008 roku wyreżyserował na tej samej scenie inną operową rzadkość: Le Pays Ropartza, któremu właśnie – co warto odnotować – Magnard dedykował Berenikę.
W dziele tym odnajdujemy główne wątki z tekstu Racine’a: miłość i rezygnację z ukochanej osoby, ale libretto autorstwa kompozytora zawiera też wiele odstępstw od oryginału: na przykład odmłodzenie tytułowej bohaterki i wprowadzenie postaci Lii i Muciena. Powiedzmy od razu, że zaraz po prapremierze nie oszczędzono Magnardowi zjadliwych krytyk, wytykając jego operze fatalną orkiestrację, pozbawiony inspiracji styl, brak spójności pomiędzy librettem i muzyką, brak wątków dramaturgicznych i panującą ogólnie monotonię. Zważywszy na przyzwyczajenia ówczesnej publiczności możemy się domyślać, że dzieło eksponujące zaledwie dwóch protagonistów (Berenikę i Tytusa) i przyjmujące w dużej mierze formę długiego duetu musiało wprawić tradycyjnie nastawionych słuchaczy w pewne zakłopotanie. Nasza współczesna wrażliwość i odmienne doświadczenia estetyczne stawiają jednak całą sprawe w zupełnie innej perspektywie. Otóż jak celnie zauważa Alain Garichot, Magnard potrafił w niezwykle szczery i prawdziwy sposób odmalować sytuację, w której potajemna, namiętna i intensywna miłość Księżniczki Judei oraz Rzymskiego Imperatora może być zdruzgotana za sprawą racji stanu i woli ludu. Mamy tu niewątpliwie do czynienia z dziełem do głębi przesiąkniętym prawdziwie ludzkimi uczuciami, o mocnej dramaturgii i niezwykłej sile oddziaływania na odbiorców. Garichot - wraz ze współpracującą z nim ekipą (Nathalie Holtt – dekoracje, Claude Masson – kostiumy, Marc Delamezière – oświetlenie, Ivan Petit – wideo) – rozgrywa tę tragedię miłosną w klasycznej, wykorzystującej zaledwie niezbędne minimum elementów scenografii. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||