

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Czerwone maki na połowieckich stepach, albo Czerniakow gra w puzzle z Borodinem”
Strona 7 z 7
Przebrany w japoński mundur i z wygoloną głową chan Kończak w wykonaniu słowackiego śpiewaka Štefana Kocána nie posiadał zarówno odpowiedniego wolumenu wokalnego i potęgi brzmienia, jak i siły wyrazu, dając poprawny występ, ale to za mało jak na arię „Zdorow li, kniaź?”, popisową w rosyjskim repertuarze dla basów obok Griemina z „Eugeniusza Oniegina”.
Niestety, nie ma już dawnych, przepaścistych rosyjskich basów, do których odnosiła się anegdota Konstantina Stanisławskiego o cerkiewnym diaku, podczas występu włoskiego śpiewaka wykrzykującego brawo o całą oktawę niżej. Basów w rodzaju choćby Władimira Ognowienki, występującego w stosunkowo epizodycznej roli Skuły. Wraz z dzielnie sekundującym mu tenorem Andriejem Popowem jako Jeroszka, tworzyli charakterystyczną parę opojów, zawsze będących z tymi, do których uśmiecha się los.
Nie przypadkiem może za pulpitem dyrygenckim stanął włoski kapelmistrz Gianandrea Noseda (dla nas zasłużył się wprowadzeniem do światowego repertuaru młodzieńczej Symfonii „Odrodzenie” oraz poematów symfonicznych Mieczysława Karłowicza), albowiem po raz pierwszy zagrano „Kniazia Igora” w nowojorskiej Metropolitan w 1915 roku po włosku (sic!). Nadał on całości wartkie tempo oraz wyraziste rysy symfoniczne, zarówno eksponując rolę orkiestry jako kreatora dramatu muzycznego, jak i wydobywając całe bogactwo brzmieniowej kolorystyki, zwłaszcza w akcie połowieckim, stanowiącym jedno z ogniw tradycji orientalnej w muzyce rosyjskiej (po Glince i Antonie Rubinsztejnie). Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||