

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Tosca” assoluta
Strona 4 z 4
Zakończenia kolejnych aktów zapowiadają kulminacje następnych: w finale pierwszego Scarpia świętokradczo całuje skraj szat figury Madonny, przyniesionej w dziękczynnej procesji, co w następnym powtórzy w odniesieniu do Toski, ta z kolei po zasztyletowaniu Scarpii w pierwszym odruchu przymierza się do skoku z okna, co stanie się faktem na sam koniec opery, gdy rzuci się w przepaść z tarasu zamku św. Anioła, by nie wpaść w ręce oprawców. W omawianym przedstawieniu zabrakło wielkich osobowości. Patricia Racette i Roberto Alagna to przede wszystkim artyści doświadczeni. Spektakl w znacznej mierze dźwigał na swym głosie Alagna. Z wielką swobodą wznosił go wzwyż w dwóch eksklamacjach, wyrażających jego przywiązanie do idei republikańskich: podczas natknięcia się w kościele na zbiegłego Angelottiego, gdy obiecuje go ocalić, oraz podczas przesłuchań, mimo tortur okazującego radość po sprostowaniu wieści o bitwie pod Marengo, w której faktycznie zwyciężył Napoleon. Z wielką kulturą, ale i blaskiem w głosie zaśpiewał też dwie główne swoje arie: „Recondita armonia” w pierwszym oraz pożegnalną w trzecim – „E lucevan le stelle”.
Patricia Racette w swej błagalnej arii „Vissi d’arte, vissi d’amore” wyraziła doznawany ból i cierpienie z powodu obawy o losy ukochanego za pomocą subtelności barwowych i dynamicznych. Rozczarował natomiast George Gagnidze jako Scarpia, śpiewający dość matowym i spłaszczonym głosem, zwłaszcza w pierwszym akcie, kiedy powinien on potężnie rozbrzmiewać na tle chóralnego Te Deum. Zabrakło mu dramatycznego tembru, dopiero w drugim akcie jego głos nabrał ciemniejszej barwy, uwiarygodniając w ten sposób postać okrutnego i lubieżnego szefa tajnej policji. Poza tym razić mogła, zwłaszcza pierwszym akcie, maniera nadużywania wytrzeszczu oczu jako głównego środka ekspresji aktorskiej. Ze swej strony prowadzący przedstawienie włoski kapelmistrz Riccardo Friza zapisał się w pamięci niezwykłym zakończeniem drugiego aktu, a mianowicie „ogłuszającym” wyciszeniem, tym sposobem o wiele bardziej kontrastując z dramatycznymi wypadkami, które do niego prowadzą. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||