

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Tosca” assoluta
Strona 3 z 4
Luc Bondy w skrajnych aktach dopracował role postaci w najdrobniejszych szczegółach (na przykład ustawienie i poprowadzenie charakterystycznego Zakrystiana), wydobywając z wykonawców dramatyczny wyraz, nawet z Roberta Alagni, na co dzień nie wykazującego naturalnych atutów aktorskich. Ogrywany przez Scarpię wachlarz markizy Attavanti (niczym Jago chusteczką, ja posłużę się wachlarzem, wyznaje, obmyślając swą intrygę), gdy wypada mu z ręki, przesuwa końcem laski. Podczas wstępu do ostatniego aktu oraz pieśni Pastuszka oczekujący na egzekucję Cavaradossi rozgrywa ze swym strażnikiem ostatnią partię szachów, czyżby o możliwość spełnienia ostatniego życzenia, bo raczej nie o życie?
„Tosca” to opera werystyczna, co w pełni usprawiedliwia tego rodzaju pedantyzm w podejściu do realiów, ale już nie skłonność reżysera do malowniczego efekciarstwa. Na początku, z pomocą kaskadera Angelotti spuszcza się po linie, jakby dotarł do kościoła Sant’Andrea della Valle po jego dachu, mimo że zaraz sam wyznaje, że w każdym przechodniu upatrywał szpicla. Z kolei malowany przez Cavaradossiego obraz Marii Magdaleny, z odsłoniętą lewą piersią, raczej nie pozwala uwierzyć w jego wybitny talent artystyczny. W finale pierwszego aktu, podczas Te Deum, pojawia się św. Mikołaj i to taki prawdziwy, jaki przynosił w dawnych czasach dzieciom prezenty, a więc starzec z siwą brodą, w mitrze i z pastorałem, który ledwo jest w stanie utrzymać w trzęsących się dłoniach. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||