

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Toska” ze spacerem
Strona 1 z 2
W trzech różnych perspektywach akustycznych wystawiła Opera Wrocławska Toskę Pucciniego. W surowym wnętrzu zabytkowej świątyni, w także zabytkowym i szalenie ozdobnym gmachu Opery oraz na Wzgórzu Partyzantów na naturalnym, skłaniającym do organizowania imprez półkolistym dziedzińcu dawnego bastionu. Przedstawienie wymagające przemieszczania się publiczności i wykonawców po każdym akcie stało się prawdziwą atrakcją artystyczno-turystyczną, przez 9 weekendowych wieczorów organizującą życie kulturalne miasta w ramach TAURON Letniego Festiwalu Operowego. Takich projektów nie realizuje się w innych miastach i Wrocław dzięki niezwykłemu talentowi kreatorskiemu Ewy Michnik znów stał się jednym z ważnych europejskich centrów. Wszystko zostało zorganizowane perfekcyjnie. Bileterzy sprawnie pokazywali widzom miejsca, które powinni zająć. Orkiestra, wykonawcy przenosili się w kolejne miejsce akcji niezwykle szybko i bezkolizyjnie. Publiczność zgodnie przemieszczała się z podnieceniem komentując właśnie skończony akt. A pauzy trwały nie dłużej niż 40 minut i nikt się nie spóźnił, ani nie był specjalnie zadyszany.
Samo przedstawienie, będące rekonstrukcją wcześniejszego przedsięwzięcia operowego z 1998 roku (reżyseria Pierre-Jean Valentin) nie odbiegało od tradycyjnego standardu festiwalowego. Chodziło tutaj o w miarę wierne ukazanie postaci i realiów epoki (napoleońskiej) z jej melodramatycznymi i sensacyjnymi epizodami, tak jak sobie rzecz ułożył sam Giacomo Puccini. Tosca jest więc młodą, piękną, podziwianą i zakochaną w głośnym malarzu śpiewaczką, zaś baron Scarpia skorumpowanym, okrutnym, choć podkreślającym swe arystokratyczne koneksje łajdakiem. Reżyser odrzucił wszelkie pomysły uwspółcześnienia czy udziwnienia akcji, nie wymagał też od wykonawców szczególnej aktywności ruchowo-aktorskiej. Rolę dramatycznego akceleratora odgrywały w tej inscenizacji naturalne wnętrza i dekoracje w niewielki tylko sposób aranżowane przez Ryszarda Kaję. Cała odpowiedzialność za muzyczny kształt przedstawienia spoczywała na barkach dyrygenta Tomasza Szredera, orkiestry i solistów, nie zapominając o znacznym udziale chórów. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||