

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMotety Jana Sebastiana Bacha x 2 – Herreweghe i Matt
Strona 4 z 5
Interpretacje Omawiane interpretacje są świetne, ale różne. Dzieli je więcej niż łączy. Wspólne jest dla nich tylko to, że obaj dyrygenci są zwolennikami dużych obsad chóralnych oraz że dbają o dochowanie wierności XVIII-wiecznemu lipskiemu stylowi wykonawczemu, angażując zespoły grające na instrumentach historycznych lub ich kopiach. Sposób zaś potraktowania partii instrumentalnej i partii chóralnej, jak również podejście do materii dźwiękowej, jest w każdym przypadku inną bajką. Nicol Matt odnajduje w motetach Bacha przede wszystkim aspekt emocjonalny. Prowadzeni przez niego wokaliści z Chamber Choir of Europe śpiewają energicznie, sercem i duszą, rozwijając przed słuchaczem szeroki wachlarz uczuć – od głębokiego smutku po radość. W żadnym wypadku nie są obojętni. Są zimni albo gorący, a ich ekspresja dopełnia się z treścią wypowiadanych słów. Bywa teatralna, choć nie jest przerysowana. Ba, zdumiewa autentycznością. Muzyka nabiera wtedy nowych odcieni: jasnych i ciemnych. Oprócz tego, jest przaśna i pełnokrwista; czasem może odrobinę za ciężka – na przykład w fudze dwutematowej z motetu BWV 228 – ale to już kwestia możliwości technicznych, którymi dysponuje chór. Sesje nagraniowe odbyły się w lipcu 2007 r. Niestety, w dołączonym do płyty komentarzu, brakuje wielu istotnych informacji, choćby dotyczących obsady obu zespołów. Teksty motetów są dostępne jedynie po niemiecku.
O ile Nicol Matt jest badaczem ludzkich serc, o tyle Philippe Herreweghe to filozof, który kontempluje Bachowskie motety z odległej perspektywy. Jest introwertyczny i bardzo precyzyjny, wręcz aptekarsko precyzyjny, co znajduje ujście w drobiazgowo wyważonej i wyrafinowanej artykulacji, dynamice oraz doborze tempa. Paradoksalnie jego interpretacja jest prawie o sześć minut szybsza od kreacji Matta (62’42 vs 68’24). Czy to efekt niepotrzebnego pośpiechu? Z pewnością nie! Agogika rządzi się u Herreweghe’a swoimi prawami. Muzyka po prostu płynąc, osiąga wymiar bezczasowości. Kiedy jej słuchamy, zatracamy się w pięknie głosów chórzystów, melodyki fraz i harmonii. Jej doskonałości. Na każdy głos w chórze (soprany, alty, tenory i basy) przypada trzech śpiewaków, co łącznie daje liczbę – przy obecności dwóch chórów – dwudziestu czterech wokalistów. Soliści występujący w motetach BWV 225, BWV 227, BWV 229 i BWV 230 to śpiewacy wybrani z obu chórów. Warto zauważyć, że w motecie Przyjdź, Jezu, przyjdź BWV 229, Herreweghe zawęża obsadę każdego chóru do czterech solistów. Wśród nich występują między innymi sopranistka Dorothee Mields, która była gwiazdą VII Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Chopin i jego Europa”, oraz kontratenor (alt męski) Damien Guillon. W niektórych motetach dyrygent wzmacnia poszczególne głosy instrumentami solowymi, na przykład skrzypcami, altówką, wiolonczelą, obojem i fagotem. Poza tym dodaje instrumenty realizujące basso continuo, którymi są wiolonczela, kontrabas i organy.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||