

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości16. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena
Strona 2 z 3
Warto zwrócić uwagę na wieczór piątkowy, w którym bohaterem był wybitny polski dyrygent Jerzy Semkow. Poprowadził orkiestrę Filharmonii Narodowej. Co prawda II Koncert fortepianowy Beethovena w wykonaniu Henri Sigfridssona nie wyszedł poza klasyczną poprawność, ale w I Symfonii Mahlera otrzymaliśmy obfity przekaz muzycznej fantazji i wzniosłości. Nikt nie przypuszczał zapewne, że dyrygent jest mocno przeziębiony, skoro potrafił wykrzesać z zespołu orkiestrowego tyle energii. Także w niedzielnym koncercie muzyki kameralnej na Zamku Królewskim wystąpiła plejada znakomitych muzyków. Najwięcej emocji wzbudziły dwa dzieła Dymitra Szostakowicza, jego słynne II Trio fortepianowe i VIII Kwartet smyczkowy, którym znalazł się nawet jeden element „wokalny” – cytat z sopranowej arii z opery Katarzyna Izmajłowa. Warto też odnotować udział znanej skrzypaczki Kaji Danczowskiej, która w mistycznym „Kwartecie na koniec czasu” znakomicie imitowała śpiew ptaków wygrywając ich niesamowite tryle. Jednym z ciekawszych punktów festiwalowego programu było koncertowe wykonanie nieznanej w Polsce opery Italo Montemezzi L’amore dei tre re. Trzeba przyznać, że do tego wykonania udało się zgromadzić doskonałą stawkę solistów na czele z sopranem Sarą Jakubiak. Dobrze postawione głosy zaprezentowały też dwa tenory Eric Barry i Jorge Prego, baryton David Pershall i bas Nokolai Didenko. Dyrygował Polską Orkiestrą Radiową oraz Chórem Filharmonii Narodowej Łukasz Borowicz, dobrze już wprawiony w realizacji operowych dzieł trochę zapomnianych ale wartościowych. Przy tej okazji trzeba zauważyć, że kilka mniejszych partii wokalnych sprawowali warszawscy chórzyści i wypadli w tych rolach znakomicie, nie ustępując renomowanym zagranicznym solistom. Cały chór zresztą był tutaj bardzo dobrze dysponowany. Kolejny dzień festiwalu przyniósł występ Młodzieżowej Orkiestry im. Gustawa Mahlera, która w ramach swego europejskiego tournee wystąpiła z bardzo poważnym ale i efektownym programem w Warszawie. Zagrano trzy fragmenty ze Zmierzchu Bogów Ryszarda Wagnera oraz VII Symfonię Leningradzką Dymitra Szostakowicza. W scenie śmierci Brunhildy zaprezentowała się doskonale dysponowana głosowo szwedzka sopranistka Irene Theorin. Kierował bardzo rozbudowanym składem orkiestry, w której były nawet, zresztą zgodnie z wolą kompozytora, specyficzne „tuby wagnerowskie”, młody asystent dyrygenta David Afkham. Można powiedzieć o nim wiele dobrego – od strony technicznej panował bezbłędnie nad olbrzymim aparatem wykonawczym. Zapewne za kilka lat będzie również w stanie nadać kreowanej przez siebie muzyce indywidualny rys. Ciekawy wokalno-recytacyjny charakter miały też ostatnie dwa koncerty festiwalu. Wielki Czwartek przyniósł dwa utwory Beethovena: Muzykę do tragedii Egmont, z której najbardziej znana jest Uwertura, ale kolejne epizody tego „teatralnego podkładu” były także bardzo interesujące. Wystąpiła tutaj dobra sopranistka Anja Kampe oraz recytujący tekst dramatu Goethego w języku niemieckim Olgierd Łukaszewicz, który zaskoczył wręcz perfekcyjnym „native” akcentem i aktorską interpretacją. W uzupełnieniu usłyszeliśmy też bardzo dynamiczne wykonanie słynnej arii Leonory z opery Fidelio.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||