

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKrakowianie kochają Kwietnia!
Strona 1 z 4 Krakowianie kochają Mariusza Kwietnia, do takiego wniosku skłoniły mnie dwa ostatnie występy naszego znakomitego artysty mające miejsce w jego rodzinnym mieście. W dniach 13 i 14 stycznia 2008 roku w przedstawieniach opery Don Pasquale kreował partię Doktora Malatesta. Przeglądając program spektaklu, którego premiera w Operze Krakowskiej odbyła się 21 stycznia 2007 roku, na stronie 8 dotyczącej obsady, przeczytałem, że figuruje tam nazwisko MariuszKwiecień. A zatem ponad rok temu, kiedy obowiązki dyrektora artystycznego tej instytucji jeszcze pełnił Piotr Sułkowski, wybitny Polak zdecydował się ponownie wystąpić na krakowskiej scenie. Przypuszczam, że już wtedy, po kreacji Enrico w 2005 roku wiedział o miłości jaką jest obdarzany przez krakowskich melomanów. Przekonał się o tym natychmiast po wejściu na scenę, bowiem huraganem braw przerwano spektakl. Podobną burzą oklasków został nagrodzony podczas ukłonów wieńczących oba omawiane wieczory.
Nie ulega wątpliwości, że jest fenomenalnym artystą, jedynym i niepowtarzalnym w każdej inscenizacji, w której przyjdzie mu wystąpić. Niezależnie od tego, czy kreuje postać w historycznym kostiumie, stworzoną przez kompozytora 200 lat temu, czy też w ubrany we współcześnie noszoną garderobę, a nawet dres, buduje taką rolę, jakby inaczej i lepiej tego nie można byłoby wykreować. Mówienie o doskonałym aktorstwie w tym przypadku, w pełnym stopniu, w pewnym stopniu akurat dla tego artysty może być obraźliwe, bowiem na scenie dał widzom iluzję, że nie widzi Mariusza Kwietnia, lecz autentycznego, żywego z krwi i kości doktora Malatesta. Młody, atrakcyjny wizualnie i dynamiczny hipnotyzował publiczność oraz scenicznych partnerów, a tym samym stał się główną postacią opery. Czytelną grą aktorską pokonał wszystkie bariery. Jest solistą operowym rozporządzającym obecnie tak wielką gamą środków wyrazu artystycznego, że nawet u najwybredniejszych melomanów genialnymi ujęciami scen komicznych wzbudza autentyczny zachwyt. Barwa ciemnego, barytonowego głosu, jakim dysponuje jakby ostatnio jeszcze bardziej pociemniała, ale nic nie straciła ze swojej mahoniowej szlachetności. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||