

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPowrót na "Zielone wzgórze"
Strona 3 z 7 Bogactwo pomysłów jakie reżyser zawarł w tej inscenizacji budzi uznanie, ale musi też budzić wątpliwości czy właśnie o to w tym scenicznym misterium chodziło Ryszardowi Wagnerowi, który uważał Parsifala za swój artystyczny testament. Podobnie ma się rzecz z symbolami, które nie zawsze były w pełni czytelne. Na dodatek takie ustawienie wyprało przedstawienie z atmosfery skupienia i uroczystego misterium co najbardziej odbiło się na muzyce. Jednocześnie, przez kostiumy ozdobione różnego kalibru skrzydłami, marynarskie mundurki jest to przedstawienie bardzo w wymowie mieszczańskie. Dyrygujący przestawieniem Daniele Gatti nawet nie bardzo się starał oddać muzycznie ogrom ekspresji zawartej w partyturze dzieła. W sumie była to interpretacja dość monotonna i pozbawiona właściwej dynamiki. Z obsady największe wrażenie pozostawili: Kwangchul Youn w partii Gurnemanza i Detlef Roth jako Amfortas. Pierwszy z panów imponował pięknym szlachetnym brzmieniem potężnego głosu, drugi ujmował dobrym jego prowadzeniem i bezmiarem cierpienia i rezygnacji jakie zawarł w swojej kreacji. Reszta obsady była po prostu poprawna. Takie też grzecznościowe były oklaski po zakończeniu przedstawienia. Najbardziej cennym pod względem wokalnym momentem była scena Kundry i Parsifala z II aktu prowadzona w niemal ascetyczny sposób. Dopiero tutaj Christorer Ventris i Susan Maclean pokazali pełnię swoich wokalnych i aktorskich możliwości. Pewne prowadzenie frazy z uwzględnieniem specyfiki wagnerowskiego śpiewu, mocne dobrze brzmiące głosy budziły uznanie.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||