

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZapomniane primadonny
Strona 4 z 7 Piękna dama o słowiczym głosie Aleksandra Klamrzyńska była uczennicą Tytusa Mikulskiego w Warszawskim Instytucie Muzycznym oraz Lampertiego w Mediolanie i D. Artôt w Paryżu. Szlifowała też wokalną formę u sławnego Jana Reszke w Paryżu. Jej debiut sceniczny miał miejsce 8 lutego 1883 roku na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie, a pierwszą partią była Helenka w Duchu wojewody Ludwika Grossmana. Debiut był na tyle udany, że przyjęto ją do zespołu opery. Po dwóch latach opuściła Warszawę już jako Stromfeld-Klamrzyńska (w 1884 roku wyszła za mąż za aktora Czesława Stromfelda, który uczył ją gry scenicznej) i przyjęła propozycję Opery w Petersburgu, gdzie zaproponowano jej stanowisko primadonny. To stało się początkiem jej międzynarodowej kariery, którą robiła w iście ekspresowym tempie. Już rok później poznała ją Moskwa, następnie publiczność mediolańskiego Teatro dal Verme i Teatro Real w Madrycie londyńskiej Covent Gaden, Teatro San Carlo w Neapolu oraz ponownie Teatro Real, gdzie m.in. zaśpiewała partię kapłanki Leily w Poławiaczach pereł Bizeta. Potrzebowała zaledwie pięciu lat by stanąć na scenach najbardziej prestiżowych scen Europy. Czasami, choć rzadko, występowała gościnnie w Warszawie i Lwowie. W recenzjach podkreślano, że ma "głos świeży, dźwięczny o rozległej skali i ujmującą powierzchowność". Uważano ją za jedną z najwybitniejszych śpiewaczek swoich czasów. Verdi podarował jej tabliczkę z dedykacją "Słowikowi z nad Wisły - Giuseppe Verdi". 19 maja 1893 roku, była partnerką sławnych braci Reszków podczas ich gościnnych występów w Operze Warszawskiej. Była typowym sopranem liryczno-koloraturowym. Miała w repertuarze imponującą liczbę 60 partii, a osiągnięcia stawiają ją w rzędzie najwybitniejszych śpiewaków tamtych lat z Adeliną Patti i Marceliną Sembrich-Kochańską na czele. "Artystka piękny swój materyał, podatny do koloratury, wyrobiła znakomicie; jej gama jest równa i prawidłowa, jej tryle niezwykłe, jej nuty wysokie pewne i bez zarzutu" donosiło warszawskie Echo Teatralne, Muzyczne i Artystyczne wydawane przez Aleksandra Rajchmana. Zmarła 31 marca 1946 roku w Kielcach, gdzie ją pochowano. Z Kielc do La Scali Urodzona w Kielcach 18 czerwca 1835 roku Teodozja Fryderycy córka stacjonującego w mieście pułkownika wojsk polskich Feliksa Fryderycego i Gabrieli z Zuchowskich, edukację muzyczną rozpoczęła w Warszawskim Instytucie Muzycznym. Gry na fortepianie uczyła się Dobrzyńskiego, śpiewu najpierw u Kornelii Quatrini, potem u Juliana Dobrskiego, pierwszego Jontka w podczas warszawskiej premiery Halki. Później studiowała jeszcze w Mediolanie i Paryżu. Debiutowała 21 marca 1865 roku na scenie Opery Warszawskiej, pierwszą partią jaką zaśpiewała była Amina w Lunatyczce Belliniego, kilka dni później pojawiała się na scenie w partii Elwiry w Ernanim Verdiego. I proszę sobie wyobrazić, publiczność oba występy przyjęła owacyjnie, a dyrekcja teatru ... odmówiła młodej artystce angażu tłumacząc się, że ... ma dość sopranów. Co robi w tej sytuacji śpiewaczka, po prostu wyjeżdża do Włoch, gdzie kontynuuje naukę śpiewu u słynnego Francesco Lampertiego i rozpoczyna karierę na scenach Bolonii i Wenecji, gdzie występuje już jako Friderici-Jakowicka. Kreacje jakie tworzy cieszą się coraz większym uznaniem, a dyrektorzy teatrów zabiegają o jej występy. Szybko staje się niedościgłą tytułową Łucją w operze Donizettiego, Violettą w Traviacie, Rachelą w Żydówce, z równym powodzeniem śpiewała partię Aidy i Normy. W sumie miała w repertuarze ponad 40 partii sopranowych.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||