

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości(OH!) Makoto!
Strona 3 z 3
W tym wypadku był to IX Koncert fortepianowy W.A. Mozarta KV 271, zagrany na jeszcze innym instrumencie, ale tylko lekko-pół-średnio zabytkowym. Oczywiście Ozone nie byłby sobą, gdyby pozostawił publiczności „czystą” wersję wdzięcznego i radosnego w częściach skrajnych utworu Mozarta. W każdej części – Allegro, Andantino i Rondo Presto – wprowadził całkiem osobiste i oryginalne kadencje.
Rzadko w pierwotnym tekście dodawał jakieś istotne zmiany burzące mozartowską narrację, nie próbował np. dodatkowymi trylami czy ozdobnikami „upiększać” klasycznej frazy, co niestety staje się coraz bardziej plagą wśród niektórych solistów, natomiast w wydzielonych kadencjach przenosił akcję utworu w czasy jemu bliższe, w zaułki współczesnych miast, a w nostalgicznej części środkowej pozwolił sobie nawet „zejść do piekieł”, co zdradzała szczególnie wyrazista mimika.
Orkiestra Martyny Pastuszki miała przygotowane na ten czas specjalne „protezy” składające się z długich, ciągnionych akordów. Ale największe poruszenie wzbudził kontrabasista zespołu, który już całkiem indywidualnie włączył się do improwizacji japońskiego solisty i dał popis swojej jazzowo-klubowej wyobraźni. Tutaj już z gromkim entuzjazmem odezwała się zgromadzona publiczność. Pękł mur filharmonicznej poprawności, ale Mozarta przy tej okazji nie zadeptano. Wrócił w końcówce, żywotny, radosny, filuterny, tak jak sam Makoto Ozone, szczęśliwy, że zabawa się powiodła. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||