

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościEvviva l'arte!: Prolog i Akt zasadniczy
Strona 3 z 3
Przyznam się szczerze, że w tym względzie przyznaję rację Nikołajowi Rimskiemu Korsakowowi, Aleksandrowi Głazunowowi i Anatolijowi Liadowowi, którzy nie zakwalifikowali tego zakończenia do wydania i prawykonania, i słyszałbym je raczej jako odrębny opus posiadające własny żywot koncertowy. Skriabin w tym dziele w znacznej mierze korzysta z Wagnerowskiej harmoniki i orkiestracji wzbogaconej o dokonania rosyjskiej szkoły instrumentacji.
Wszystkie te cechy zaznaczył w swojej interpretacji Antoni Wit, a orkiestra w pełni podążała za jego odczytaniem, imponując potęgą wyrównanego brzmienia, zachowującego idealne proporcje pomiędzy poszczególnymi sekcjami. Mocną podstawę stanowił kwintet smyczkowy operujący dźwiękiem głęboko osadzonym w instrumentach, przy czym dało się wyłowić szlachetny, ciemny ton wiolonczel oraz solowych partii skrzypiec.
Dodatkowego oparcia dostarczała doskonale dysponowana blacha, z precyzyjnymi odzywkami rogów, a kiedy indziej idealnie zestrojonymi puzonami i tubą. Na tak zaznaczonym tle pojawiały się z kolei krótkie sola fletów czy oboju. Może jedynie w obydwu ogniwach oznaczonych jako allegra zdjąłbym nieco dynamiki z zeli. Z dwojga solistów bardziej przypadł mi do gustu Rafał Bartmiński śpiewający z dużą pewnością emisyjną i tembrem dostosowanym do stylu tej muzyki. Co prawda to jeszcze nie Skriabin ekstatyczny, ale na pewno daleki od akademizmu. Antoni Wit, odznaczający się fenomenalną i niezawodną pamięcią muzyczną, poprowadził cały koncert obywając się bez partytury, a symfonia spotkała się z długo nie milknącym aplauzem publiczności. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||