

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Niezauważony rekord Beethovenowski
Strona 2 z 2
Aby wykonywać możliwie różnorodny repertuar dyr. Rajski do stałego składu orkiestry doangażowuje dodatkowo niezbędnych muzyków, ale zawsze najlepszych, zwykle młodych, podobnie jak skład podstawowy. Wśród solistów koncertujących po świecie z sopockimi instrumentalistami widnieją takie nazwiska, jak Konstanty Andrzej Kulka, Krystian Zimerman, Mścisław Rostropowicz, Boris Pergamenschikow, Natalia Gutman, Misza Mayski, Ivo Pogorelić i wielu jeszcze innych.
Ten światowy dorobek jest stanowczo zbyt mało znany i eksponowany w kraju. Rozumiem,że w przeszłości, aby nie drażnić zawistników, ale obecnie dla polityków z powodów jeszcze bardziej ważnych, niż koncertowanie trójmiejskiej orkiestry.
Jest wszakże fenomen, który w wykonaniu Polskiej Orkiestry Kameralnej pod dyr.. Wojciecha Rajskiego przejdzie do historii muzyki polskiej. Artyści sopoccy dokonali bowiem nagrania wszystkich dziewięciu symfonii Ludwiga van Beethovena. Wojciech Rajski stanął tu na wyżynach swojego kunsztu dyrygenckiego, realizując to wspaniałe przedsięwzięcie sukcesywnie w latach 2005-2015. Stało się to możliwe dzięki sponsoringowi nieocenionej gdańskiej Energi, a album płytowy wydała firma Tacet.
Co z tego, skoro rekordowego polskiego nagrania kompletu wszystkich symfonii Beethovena w 250. rocznicę jego urodzin nie można kupić nigdzie w Polsce. Całe to wydarzenie przeszło u nas bez większego echa i należnego mu zainteresowania. Album z symfoniami musiałem ściągać z Wiednia, gdzie jest do nabycia w każdym sklepie muzycznym. Załączona do niego książeczka objaśnia wszystko w języku angielskim, francuskim i niemieckim, ale nie w polskim. Więc pewnie dlatego Beethovenowskie symfonie nie zostały rzucone do naszych sklepów, bo to komuś wydało się niepotrzebne.
To tak, jakbyśmy muzykę Beethovena już od dawna tańczyli na wszystkich nielegalnych manifestacjach, ozdabiali nią – zamiast piosenkarzem Zenkiem – każdą oficjalną uroczystość, Odę do radości śpiewali na codziennych popijawach zamiast Szła dzieweczka do laseczka, a kameralistykę wiedeńskiego klasyka stosowali podczas grzesznych stosunków bara-bara, aby później kłócić się o aborcję. O tempora, o mores… Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||