

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Telewizja jako operowa prezerwatywa
Strona 2 z 2
Co innego bydgoska Halka, śpiewana przez rewelacyjną, młodą sopranistkę Jolantę Wagner, równie doskonałego Jontka (nie kelnera!) Tadeusza Szlenkiera, Janusza Golińskiego (Janusz) i Jacka Gresztę (Stolnik). Dyrygował Piotr Wajrak z respektem dla urody moniuszkowskiej muzyki, potwierdzając wysokie kwalifikacje swej batuty w ścisłej czołówce młodych polskich kapelmistrzów operowych. Dyrektor Opery Nova Maciej Figas jest rzadkim przykładem szefującego dyrygenta, który odpowiedzialne przy pulpicie zadania powierza równym sobie mistrzom, a nie – jak czynią to inni – samemu dyrygując w kółko wszystkim bez umiaru, poczucia taktu i sensu.
Kształt sceniczny Halki powierzono ciągle jeszcze młodej, wszechstronnie wykształconej Natalii Babińskiej, która po niedawnych wiedeńsko-warszawskich skandalach Trelińskiego przypomniała, jak powinien wyglądać spektakl opery narodowej, pomyślany nowocześnie, zainscenizowany z rozmachem i fantazją, niekoniecznie z cytatami z tradycji, natomiast wierny zamysłom kompozytora i librecisty. Skądinąd wiem, że Babińska jest wnuczką cenionego niegdyś dyrygenta Tadeusza Babińskiego. Pamiętam go z lat, kiedy kochał się z wzajemnością w Ewie Karaśkiewicz, jednej z najwybitniejszych wtedy odtwórczyń roli Halki. Okazało się, że to zauroczenie jest dziedziczone w co drugim pokoleniu, a więc trafiło na utalentowaną Natalię.
Dyrektor Figas tak skomentował tę realizację: „Sesja nagraniowa pozwala na zbliżenia, zatem coś, czego widz siedzący w dalszej odległości od sceny nie dostrzeże, z pewnością zauważy telewidz… Takie zbliżenia ujawniają pewne mankamenty, które normalnie publiczności nie przeszkadzają”.
No właśnie, stąd „operowa prezerwatywa” w moich dzisiejszych rozważaniach. Nie mam nic przeciwko operowym przekazom telewizyjnym, ani – broń Boże – komercyjnym kinowym nagraniom spektakli z Metropolitan. Przypominam tylko, że obcowanie ze sztuką operową podczas wizyty w teatrze jest czymś, co można porównać tylko do rozkoszy, jakiej doznajemy w stosunkach intymnych, ale dopiero po zdjęciu prezerwatywy. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||