

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Kto rządzi Operą w Polsce
Strona 1 z 2
Jeszcze w latach sześćdziesiątych egzotycznym zjawiskiem były kobiety na stanowiskach dyrektorek Operetek. Nie mężczyzna kierujący polskim teatrem operowym był jeszcze wtedy nie do pomyślenia.
W Gdyni dyrektorowała Danuta Baduszkowa, która przepowiedziała, że zostanę dyrektorem Opery, a prywatnie była matką mojej koleżanki. W Warszawie (na Terespolskiej) rządziła Barbara Kostrzewska, która następnie została dyrektorką artystyczną Operetki Lubelskiej (za jej legendarny repertuar), a potem przez kilkanaście lat na czele Operetki Dolnośląskiej we Wrocławiu ze mną jako v-ce dyrektorem, a na scenie w niezapomnianych kreacjach, uwieńczonych tytułową Hello Dolly. Przez pewien czas role dyrektorki Operetki odgrywała też Beata Artemska, która do historii tego gatunku przeszła jako gwiazda wielkiego repertuaru, a w dziedzinie kierowania teatrem tylko w anegdotach, których nie będę przytaczał.
O wiele częstszym zjawiskiem były kobiety kierujące teatrami dramatycznymi (Skuszanka, Cywińska, Obidniak, Meissner), bo to o wiele prostsze zarówno repertuarowo, kadrowo, jak i mentalnie.
Przełomu dokonała Ewa Michnik, która aby sobie zapewnić dostęp do dyrygowania postanowiła zostać dyrektorem Teatru. Po wstępnym okresie krakowskim wyprotestował ją niewdzięczny zespół operetkowo-operowy, znalazła się we Wrocławiu po kilku epizodycznych latach zielonogórskich. W Operze Wrocławskiej przeżyła niejedną dyrektorowską Golgotę, wytrzymała wszystko, wyremontowała siedzibę, wyprodukowała szereg spektakli plenerowych, megaprodukcji w Hali Stulecia, odważnych repertuarowo arcydzieł różnych epok, w tym wagnerowski Ring dla masowej publiczności.
Osobnym, sukcesem jej dyrekcji była działalność impresaryjna i częsta obecność Opery Wrocławskiej na scenach europejskich i nie tylko, dokonywanie nagrań i trzymanie poziomu poszczególnych wykonań powyżej oczekiwań dyrygującej kobiety.
To jej sukcesy otworzyły drogę do zajmowania stanowisk kierowniczych przez kobiety w naszym operowym światku. Od roku Operą Wrocławską kieruje Agnieszka Franków-Żelazny, z pochodzenia chórmistrzyni, związana z Dolnym Śląskiem, przed którą piętrzą się zadania będące kontynuacją osiągnięć Ewy Michnik.
Od wielu lat dyrektorem Warszawskiej Opery Kameralnej jest Alicja Węgorzewska, która posiadając z natury rzeczy szereg pięknych wad na tym stanowisku (niewyżyta śpiewaczka, przewaga urody nad precyzyjną pryncypialnością, wreszcie tandetę w wielu poczynaniach) zupełnie radzi sobie na tym stanowisku. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||