

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
„Halka“ po włosku w Białymstoku
Strona 1 z 2
Nie raz ostrzegałem przed pomysłami repertuarowymi Michała Znanieckiego, reżysera słynącego z płodności, likwidatora festiwali Hoffmannowskiego i Verdiego, Poznańskiej Wiosny Baletowej (że wymienię przedsięwzięcia mi bliskie), oraz koncepcji Roku Mężczyzn w poznańskim repertuarze, z czego do dziś trzęsą się brzuchy wcale nieskorych do śmiechu Wielkopolan. Pominąwszy szereg dalszych, licznych konceptów repertuarowych, a właściwie ich braku, Znaniecki ostatnio zajął się inscenizowaniem spektakli w Operze Podlaskiej. Niedawno na konferencji prasowej jej naiwna dyrektorka, choć wybitna chórmistrzyni Wioletta Bielecka ogłosiła, że w Białymstoku śpiewana będzie „prapremiera” Halki po włosku, „po raz pierwszy w historii Polski”.
Czy po raz pierwszy, tego już na pewno nie wiem. Z młodości przypominam sobie, jak Antonina Kawecka po powrocie z Włoch, gdzie z zespołem Opery Poznańskiej śpiewała Halkę (m.in. chyba w Maceracie) zaprosiła mnie na kawę, opowiedziała o spotkaniu z Wiktorią Calmą mieszkającą w Italii świetną bytomską powojenną Halką i zaproponowała… niespodziankę. Przy akompaniamencie swej utalentowanej córki Gabrysi, zaczęła śpiewać po włosku dobrze znaną mi skądinąd arię pytając, czy poznaję …? Początkowo myślałem, że to któryś mniej znany Verdi, Ponchielli lub Mascagni… Aż Maestra wykrzyknęła: Toż to „Gdyby rannym słonkiem” z Halki, którą w Italii śpiewaliśmy po włosku!
Tak więc w Białymstoku „nie pierwszy raz w historii”, a przypuszczam, że szperając znalazłoby się kilka wykonań Halki za granicą właśnie po włosku. Przecież nie sądzę, aby w Białymstoku mieszkało chociaż pół rzędu operomanów rozumiejących tekst włoski. Również nikt nie zapowiada białostockiego tournée z Halką po Włoszech. A gdyby nawet, to przyjeżdżający do nas (niestety zbyt rzadko!) włoskie zespoły operowe nie śpiewają przecież swojej Toski, Pajaców, czy Aidy po polsku (sic!), tylko – jak głosi odwieczny obyczaj operowy –w języku oryginału, czyli po włosku.
Moniuszko powierzył tłumaczenie Halki swemu przyjacielowi Achillesowi Bonoldiemu w nadziei, że jego dzieło zabrzmi na najważniejszych scenach Europy. Tak się jednak nie stało nawet w naszych czasach, gdzie – jak podkreśla Znaniecki – jego inscenizacja nie odtwarza realnego świata, lecz koncentruje się na emocjach i relacjach, a granica między rzeczywistością, a wyobraźnią pozostaje nieostra. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||