

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Polsko-Chiński sojusz fortepianowy
Strona 2 z 2
2. Co począć z pojawiającym się co 5 lat rozziewem między opiniami publiczności, a decyzjami Jury. Więcej, odważają się wypowiadać o tym również oficjalni eksperci, uznane autorytety i dotychczasowi laureaci. Nie chodzi o to abyśmy wszyscy mówili jednym głosem, ale aby nie zdarzały się takie różnice zdań, jak pomiędzy obecnym zwycięzcą Konkursu, a rewelacyjnymi Chinką i Japonką.
3. Po raz pierwszy zdarzyło się, że składowi sędziowskiemu przewodniczył nie Polak, ale zwycięzca Konkursu z roku 1970 – Amerykanin Garrick Ohlsson. Nie pytałem o to nikogo, ale jego opuszczenie Warszawy przed końcem Konkursu pod pretekstem zobowiązań koncertowych zakrawa na lekceważenie i skandal. Jakie to zobowiązania koncertowe były ważniejsze od kierowania pracami jury największego Konkursu Pianistycznego na świecie i czy nie należało tych zobowiązań po prostu odwołać?
4. Powinno się już teraz rozpocząć dyskusję na temat udziału polskich autorytetów w komisji konkursowej. Wiem, wiem, będzie zapewne tyle propozycji ile zabieranych głosów w tej sprawie. Ja rzucam skromnie następującą myśl: Może by tak kompletować przyszłe składy jurorów wyłącznie z autorytetów polskich? Skoro genialny Polak jest patronem i twórcą repertuaru konkursowych zmagań, wybitny Polak zainicjował ten wspaniały Turniej (prof. Żurawlew), najlepsi polscy pianiści w jego dziejach odegrali pierwszorzędną rolę (Małcurzyński, Czerny-Stefańska, Harasiewicz, Zimerman, Blechacz i jeszcze kilku innych), co 5 lat najwybitniejsi pianiści autorytety i entuzjaści Chopina zjeżdżają do Warszawy, aby czcić tego geniusza fortepianu, to jurorami niechby były wyłącznie autorytety polskie. Wcale ich nie brakuje, a dowodem na to są liczne talenty zagraniczne zjeżdżające na studia pianistyczne do Polski oraz szereg naszych pedagogów jeżdżących z kontraktami po świecie.
5. Osobnym problemem są polscy kandydaci. W tym roku było ich aż 13. Nie mnie ich oceniać. Na ogół podobali się wszyscy. Ale serce skradła mi pod każdym względem 17–letnia rewelacyjna Chinka Tianyao Lyu. Jestem dumny, że w dalszym ciągu będzie studiować w Poznaniu, a pani rektor Akademii Muzycznej Hanna Kostrzewska podjęła decyzję, że jako nasza stypendystka nie będzie za to płacić!
Drżyjcie więc narody wobec naszego – zawartego w Poznaniu – Polsko-Chińskiego sojuszu w grze fortepianowej. A zwłaszcza niech wezmą to pod uwagę pełne pianistów pozostałe kraje azjatyckie, z którymi będziemy musieli sobie jakoś poradzić. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||