

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Osiemdziesięciolecie Opery Wrocławskiej
Strona 2 z 2
W uroczystości nadania sali baletowej imienia Teresy Kujawy wzięło udział liczne grono wrocławskich artystów baletu różnych pokoleń, podziwiających luksusowy warsztat pracy, jakiego nadodrzańscy tancerze nigdy nie mieli, wraz z tablicą przedstawiającą konterfekt Mistrzyni, wraz ze stosowną inskrypcją. Do tego przedsięwzięcia przyczynił się Wrocławski Oddział ZASP-u, którym kieruje lekko tylko posiwiały prof. Tadeusz Pszonka, który stanowczo za wcześnie zakończył swą operową karierę (tenor), a teraz z energią i entuzjazmem uczestniczył w uroczystościach jubileuszowych.
Pracowitą konferencję z okazji 80-lecia zakończył panel „Opera wczoraj i dziś” prowadzony przez red. Beatę Maciejewską, z udziałem do niedawna wybitnych solistów tego Teatru, Aleksandry Lemiszki i Radosława Żukowskiego, dyrygenta Tomasza Szredera oraz niegdysiejszych dyrektorów Wiktora Herziga, Sławomira Pietrasa, a zwłaszcza najwytrwalszej z nas i najbardziej zasłużonej Ewy Michnik.
Uczestnicy panelu skłonili tę wspaniałą postać, aby wyjawiła relacje, jakie łączyły ją z Franciszką Platówną, wybitną śpiewaczką, pierwszą wrocławską Halką, otwierającą powojenne dzieje powojennego Wrocławia.
Często mówiło się, że Platówna była ciotką Ewy, ale – okazało się – to tylko połową prawdy. Obie urodziły się w podkrakowskiej Bochni, natomiast pięknogłosa i korpulentna Platówna była jedynie zaprzyjaźniona z lekarską rodziną państwa Michników i ich dorastającej córce pozwoliła mówić – ciociu. Jednak to ona pierwsza rozpoznała muzyczne zdolności Ewy, pokierowała ją do szkoły muzycznej, a później już samodzielnie na studnia dyrygenckie i karierę managerską, o czym już wszyscy wiemy i powinniśmy wypowiadać się z szacunkiem i podziwem.
To samo powinno dotyczyć przyszłych profesjonalnych dokonań niedawno mianowanej dyrektorki Opery Wrocławskiej Agnieszki Franków-Żelazny, którą dyskretnie obserwowałem podczas jubileuszowych uroczystości. Była obecna wszędzie, elegancka, uśmiechnięta, urodziwa i młodzieńcza. Trzymam kciuki, aby udało się jej wyprowadzić mój trzykrotnie ukochany Teatr z kryzysu kadrowego, dzięki rozwadze, wiedzy, pracowitości i… odrobinie szczęścia, czego – zaprawiony w dyrektorskich bojach – szczerze jej życzę. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||