

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Wydarzenia śpiewane, gadane i pisane
Strona 2 z 2
Popularność i wysoka oglądalność „Szkła kontaktowego” stoi spontanicznymi dialogami takich osobowości, jak Jerzy Iwaszkiewicz, Wojciech Fiedorczuk, obaj Jachimkowie, Michał Kempa, a ostatnio Radomir Wit, który „tańcuje” na coraz większej ilości telewizyjnych wesel, ale robi to z talentem, precyzją i pracowitością.
Zaletą „Szkła” są improwizowane interesujące rozmowy, których ofiarą padł tak wspaniały gawędziarz, jak Krzysztof Daukszewicz (stanowczo należy ponownie zaprosić go do programu), a trudną do usunięcia wadą, często mało istotne, a nawet głupawe wypowiedzi dzwoniących telewidzów. Ale mimo to jestem codziennym widzem i słuchaczem „Szkła kontaktowego”, któremu – podobnie jak kilka milionów telewidzów – deklaruję wierność na dalsze sezony i lata.
To było wydarzenie „gadane”, a teraz przechodzę do „pisanego”. Mój felietonowy sąsiad z górnej szpalty Henryk Martenka, który na końcowych stronach naszego tygodnika publikuje interesujące informacje o „Hymnach narodów świata”, często poza tym chwyta za swe pełnej inwencji pióro i dzieli się z nami obszernymi, oryginalnymi, odważnymi refleksjami, głownie z dziedziny polityki, ale nie tylko.
Tym razem na str. 14 poprzedniego numeru „Angory” z 2 lutego 2025 publikuje artykuł pt. „Studium bezwstydu”, w całości poświęcony Donaldowi Tuskowi. Już w pierwszych wersetach stwierdza, „że nie ma dziś czynnego polskiego polityka, który dorównywałby pozycją Tuskowi… i wyrósł na męża stanu mającego ogromne doświadczenie, niekwestionowany dorobek i oczywistą charyzmę. Stal się europejskim przywódcą , jedynym być może, który ma szansę stać się najważniejszym partnerem w relacji z Donaldem Trumpem. Potwierdził swój potencjał, prezentując cele polskiej prezydencji w Unii w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Jego wystąpienie deputowani Europy nagrodzili owacją na stojąco. Aplauz sali był poruszający, bo Tusk trafił w to, co Europie potrzebne i co oczekiwała”.
Henryk Martenka w sposób mistrzowski rozprawił się z bezwstydnymi krajowymi wrogami politycznymi Tuska, którzy kolejno kompromitowali się przed Europą, obrzucając błotem polskiego premiera w Strasburgu. Pozostając pod wielkim wrażeniem tego, co napisał Martenka, dodaję od siebie: Bez względu na to, jak potoczy się rozpoczęta właśnie kampania, prezydentem powinien teraz zostać właśnie Donald Tusk, bo to rozwiązanie optymalne, właściwy moment i potrzeba najpilniejsza dla Polski i Polaków.
Ale kto go do tego powinien przekonać? My z Martenką w „Angorze” zaczynamy od siebie! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||