

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Wydarzenia śpiewane, gadane i pisane
Strona 1 z 2
Ponad rok temu odbyła się w Teatrze Wielkim w Poznaniu premiera operowej wersji Ślubu Witolda Gombrowicza z muzyką Zygmunta Krauzego. Opowieść o świecie zniszczonym wojną nigdy nie była w teatrze operowym szczególną atrakcją dla publiczności. Zwłaszcza teraz, kiedy mamy tego codziennie w nadmiarze. Librettem i reżyserią zajął się Krzysztof Cicheński, co urodziło widowisko wprawdzie intensywne, lecz operując śpiewanymi dialogami, trudne do wysiedzenia i wysłuchania.
Wszyscy wykonawcy spisali się dzielnie z Michałem Partyką (Henryk), Piotrem Kaliną (Władzio), Moniką Mych (Matka) i Janem Monowidem (Pijak) na czele. Ze skomplikowanych zadań ruchowych i wokalnych dobrze wywiązał się chór, a orkiestra pod dyr. Katarzyny Tomali – Jedynak zagrała tę skomplikowaną partyturę na znanym nam przyzwoitym poziomie.
Pozostaje pytanie, po co to wszystko. Telewizyjny zapis premierowego przedstawienia publiczność okrasiła wątpliwymi brawami, jakby kilku melomanów obudziło się w finale spektaklu i … dało sobie po pysku ! Po transmisji na ekranie wyświetlono nie tylko nazwiska realizatorów i obsady ale wpis wszystkich pracowników Poznańskiej Opery od dyrektorki po kasjerkę biletową i radcę prawnego. Można by dopisać jeszcze listę widzów, bo spektakl grany był dotychczas bodaj tylko trzy razy.
Nie każdy utwór dramatyczny jest interesującym tworzywem dla sztuki operowej. Ale widocznie nie wiedziała o tym dyrektorka Teatru Wielkiego w Poznaniu, która zamówiła ten utwór, ani Narodowy Instytut Muzyki i Tańca, który finansując to przykre dla widzów i męczące dla wykonawców przedsięwzięcie, nie po raz pierwszy zasugerował, że jest instytucją niekompetentną i niepotrzebną.
Również wydarzeniem, ale publicystycznym i od 20 lat emitowanym w TVN24 na żywo był jubileusz „Szkła kontaktowego”, transmitowany z Teatru 6. Piętro, prowadzony przez wytrawnych komentatorów Tomasza Sianeckiego i Wojciecha Zimińskiego.
Zabrakło pionierów tego programu Brunona Miecugowa i Marii Czubaszek, bo już nie żyją, oraz Krzysztofa Daukszewicza, bo popadł w niełaskę za pewną, niefortunną wypowiedź. Wszak to przecież satyryk i to wybitny, nestor „Szkiełka” i ulubieniec telewidzów. Jego brak w tym programie jest dotkliwą stratą. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||