

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
„Zbrodnia i kara” Jakuba Skrzywanka
Strona 2 z 2
Są to – z różnymi rozmiarami zadań – Artur Borowski, Izabela Cześniewicz, Eloy Moreno Gallego, Paulina Jóźwin, Igor Kujawski, Agnieszka Kwietniewska, Dariusz Maj, Michał Mrożek, Michał Opaliński i Janka Woźnicka. Ekipa wspaniała, sygnalizująca swymi działaniami na scenie zamiary i stosowanie środków inscenizacyjnych reżysera , jak swoje własne, pracująca zespołowo mimo, że są wśród niej niemałe aktorskie indywidualności.
Wszystko to rozgrywało się na wielce nietypowej powierzchni służącej jako scena bez kurtyny, przed amfiteatralną widownią Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia, które od niedawna stało się nowym we Wrocławiu terenem teatralnych dokonań. Patrząc na to miejsce, ten zespół i tego dynamicznego, ciągle jeszcze dwudziestokilkuletniego Skrzywanka, chciałoby się krzyknąć: – Toż to po Tomaszewskim i Grotowskim trzeci zrodzony we Wrocławiu fenomen teatralny, który może nadal żyć, rosnąć i zadziwiać, jeśli otrzyma status teatru i zespołu autorskiego, tak jak jego dwaj wielcy poprzednicy. Będąc dopiero na początku twórczej drogi Jakub Skrzywanek – tout proportion garde – znacznie różni się obliczem artystycznym od Tomaszewskiego i Grotowskigo. Posługuje się głównie dialogiem mówionym, tylko niekiedy wspieranym pantomimą, wymyśla zaskakujące środki wyrazu teatralnego, co ma po Grotowskim, ale go nie naśladuje. Poza tym jest intensywnie kreatywny, progresywny, niezwykle odważny na granicy ryzyka, którego jednak nie przekracza.
Od dwóch sezonów związany z Teatrem Współczesnym w Szczecinie, obecnie już jako dyrektor artystyczny i następca Anny Augustynowicz, która po 30 latach na tym stanowisku postawiła właśnie na niego. Trzyma nad nim parasol ochronny, co zapewne nie jest łatwe. Jeśli będzie miała nadal na to siły i ochotę, doradzałbym częste wzajemne konsultowanie pomysłów, czasu trwania poszczególnych sekwencji i rozmowy, dyskusje, rozmowy… Bo nawet największy talent może wiele zyskać w zetknięciu z umiejętnościami i doświadczeniem szczecińskiej Mistrzyni.
Bodaj przed siedmiu laty na łamach „Wejścia dla artystów” Kubę Skrzywanka pierwszy raz zauważyłem. Teraz widząc, że wykonał ówczesne przewidywania ze znaczną nawiązką, nazywam go „konikiem polnym” bo jest silny, skacze wysoko, daleko i celnie, kieruje się tam gdzie trzeba, rozbudzając wokół zainteresowanie i ciekawość.
Jest jednak jeszcze ciągle zielony, co przynosi mu niemałą sympatię, ale przed wszystkim nadzieję. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||