

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMuzyczne, biseksualne, kryminalne?
Strona 3 z 3
Generalnie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza starają się uzasadniać bluźniercze nieraz odstępstwa od tradycyjnych norm moralnych czy obyczajowych swoich bohaterów poprzez specyficzną interpretację słynnych dzieł sztuki. W pierwszej z opisywanych historii pt. Przyjaciele autor zwraca uwagę na obraz z kolekcji Czartoryskich, Damę z gronostajem Leonarda, nadając mu złowrogie, upiorne znaczenie. Mówi się o tym dziele, że to „fałszywa Madonna”, a zwierzątko, które czule obejmuje dziewczyna, symbolizuje szatana. Takie podejście do portetu Cecylii Gallerani ma uzasadniać moralną ambiwalencję bohatera.
W opowiadaniu Mefisto-Walc jest podobnie – tutaj bohater – uzdolniony młodziutki pianista. któremu początkowo nie udaje się stworzyć złudzenia demoniczności kompozycji Franciszka Liszta, staje się mordercą pod wpływem demoralizującego pożądania – całkiem pozamuzycznego. Opowiadanie Notre-Dame-la Grande z 1968 roku, bez związku z muzyką, oddaje rozchwianie moralne młodzieży Zachodu w epoce nihilistycznej, obyczajowej rewolty. Opowiadanie Martwa pasieka jest z kolei jakby przeglądem podstawowych polskich, dawnych i peerelowskich problemów społecznych oglądanych w kropelce wody małej mieściny. Mamy tu więc reperkusje tragicznych kart niemieckiej okupacji, zbrodni UPA na Wołyniu, okrutnych sowieckich deportacji mieszkańców dawnych kresów, emigracji powojennej, stalinowskich represji politycznych, prześladowania i umniejszania roli zakonów żeńskich czy osób obcych klasowo, biedy i mizerii opieki nad nieuleczalnie chorymi, nacjonalizacji przemysłu i związanych z tym nadużyć i marnotrawstwa itp, itd. Temat „muzyczny”, to tutaj tylko wątek fabryki płyt długogrających czy gwizdanej przez kogoś melodii z operetki Wesoła wdówka. O wiele ciekawsze i ważniejsze dla rozwijanej intrygi są jednak różne ordynarne wpisy na ścianach zakładowej ubikacji, a właściwie prymitywnej latryny, wyraźnie świadczące o niehetero-zainteresowaniach bywalców tych przybytków. Takie to jest „opowiadanie muzyczne”. Wreszcie pojawia się ostatni i chyba najlepszy tekst pt. Psyche, będący stylizacją starożytnego mitu, właściwie nie mający nic wspólnego z muzyką. Paradoksalnie zawiera on jednak pochodzącą od autora myśl wartą zacytowania: „I na koncerty nie chodź, moja Psyche, bo już Platon powiedział, że muzyka działa demoralizująco. Nagle posłuchasz jakiejś symfonii i wszystko zda ci się zrozumiałe i jasne. Jest to grzech dumy i zaufania do siebie, który chciała popełnić Ewa, gdy pragnęła być równa bogom. Ty nie popełnisz tego grzechu...”. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||