

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościFestiwal w Salzburgu 2021: „Elektra”
Strona 2 z 4
Byłem na wielkim wydarzeniu: światowej prapremierze Czarnej maski Krzysztofa Pendereckiego w 1986 roku, zresztą skomponowanej na zamówienie Festiwalu w Salzburgu. A także na entuzjastycznie przyjętym wykonaniu Króla Rogera Karola Szymanowskiego pod koniec lat 90-tych pod dyrekcją Simona Rattle’a z Thomasem Hampsonem w partii tytułowej oraz Elżbietą Szmytką jako Roksaną. Bywam na Festiwalu w Salzburgu od 1985 roku, w sumie prawie 30 razy.
I byłem świadkiem wielu wydarzeń, których wielkość, rozumiana jako ranga artystyczna, tworzyła historię. Tak jest także w przypadku nowej inscenizacji Elektry Richarda Straussa. Zacznijmy od feerii muzycznej. Śmiem twierdzić, że Wiener Philharmoniker to najlepsza orkiestra na świecie. Uwielbiam miękki, szlachetny dźwięk jej instrumentów smyczkowych, blask blachy i ogólnie niezmierzone bogactwo barw. Partytura Elektry daje wspaniałe pole do popisu.
To była wręcz orgia dźwięków, jak byśmy zanurzali się w oceanie muzyki, rozkosznie otuleni jego wodami. Dyrygował mistrzowsko Franz Welser-Möst. Elektra! Partia tytułowa miała dotąd jedną niedościgłą odtwórczynię: Birgit Nilsson. Wszystkie inne, nawet na swój sposób znakomite (Astrid Varnay, Inge Borkh, Eva Marton), były przy niej drugorzędne. I pojawiła się ona: młoda Litwinka Ausrine Stundyte. Ma głos solidny jak skała (lub jak Birgit Nilsson), wypełniający ogromną salę Feslsenreitschule strumieniem dźwięku potężnego i skoncentrowanego, ale zarazem gładkiego i szlachetnego. Jej fortissima płynęły jak ogromny okręt na falach wzburzonego morza orkiestry. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||