

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLwowski „Pierścień Nibelunga”
Strona 9 z 9
Poza tym Edmund Walter z dużą dozą złośliwości natrząsał się ze sposobu ujęcia w Zygfrydzie postaci Mimego (pokracznego karła, wykorzystywanego przez swego brata Alberyka, wychowującego osieroconego Zygfryda i ostatecznie przezeń zamordowanego – przyp. L.C.), który w interpretacji Adama Dobosza „nie miał w sobie nic z <czarnego alba>, ani sprytu, ani chytrości, był to sobie poczciwy, płaczliwy dziadek spod katedry”. Wiele do życzenia pozostawiał też smok (w którego przemienił się Fafner po dokonanym bratobójstwie, a którego zabija Zygfryd, by posiąść posiadane przezeń złoto – przyp. L.C.), skoro „patrzyło mu z oczu uczciwie, kiwał na wszystko głową jak radny miejski i spokojnie oczekiwał śmiertelnego ciosu”.
Swą relację ze Zmierzchu bogów krytyk ten kończył wszelako z odcieniem wyrozumiałości, pisząc, że „dobra wola i staranność widoczne były na każdym kroku”. Prawie w sto lat później z Pierścieniem zmierzyła się kierowana przez Ewę Michnik Opera Wrocławska, działająca w mieście, będącym do pewnego stopnia spadkobiercą lwowskiego dziedzictwa artystycznego i kulturalnego, a w swym rodowodzie niemieckim posiadającym z kolei bogate tradycje wystawiania tego dzieła do czasu II wojny światowej. Jednym z motywów tej decyzji była dostrzegana przez niektórych zbieżność pomiędzy architekturą wzniesionej przez Maxa Berga Hali Ludowej (Stulecia), pierwszej monumentalnej budowli żelbetowej, a wagnerowską wizją Walhalli, siedziby nordyckich bogów, skądinąd zmaterializowaną przed nim w formie klasycystycznej nieopodal nadreńskiej Ratyzbony. Poza tym służyć to miało wskrzeszeniu polskiej szkoły wagnerowskiej na miarę wspomnianego Aleksandra Bandrowskiego czy Janiny Korolewicz-Waydowej. 18 października 2003 roku, w obecności wnuka kompozytora – Wolfganga – udało się skompletować w pełni polską obsadę premierową Złota Renu. Obiecującym odkryciem okazała się wrocławianka Ewa Vesin, w Walkirii (2004) jeszcze jako studentka śpiewająca Zyglindę, a po dwóch latach Gudrunę w Zmierzchu bogów już jako absolwentka Akademii. Jesienią 2006 roku, tym razem pod batutą Tomasza Szredera przedstawiono całość jako zwarty cykl, dopełniając tym samym ambitnego dzieła, przed wiekiem heroicznie rozpoczętego we Lwowie, choć wtedy niezbyt realnie mierzono siły na zamiary. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||