

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Wypełniło się”
Strona 4 z 4
Włączył także do swego repertuaru kompozycje niegdysiejszych „rywali”: Muzykę żałobną Witolda Lutosławskiego oraz Trzy utwory w dawnym stylu Henryka Mikołaja Góreckiego. Może pod tym wpływem zestawił ich własny odpowiednik tak samo zatytułowany, a zaczerpnięty z muzyki skomponowanej do Rękopisu znalezionego w Saragossie Wojciecha Jerzego Hasa, albowiem w młodości pisał właśnie muzykę filmową (po latach jego utwory koncertowe wykorzystywano w ścieżce dźwiękowej Lśnienia Stanleya Kubricka oraz Katyniu Andrzeja Wajdy). Pisał też muzykę dla teatru – na przykład do inscenizacji Konrada Swinarskiego Nieboskiej komedii w Starym Teatrze w Krakowie. To zapewne przesądziło o ważnym miejscu jakie zajęła w jego dorobku twórczość operowa, która, jeśli nie liczyć przeznaczonego dla dzieci Najdzielniejszego z rycerzy, zamknie się w liczbie cztery – diabły z Loudun, Raj utracony, Czarna maska i Król Ubu.
Niestety, prawdopodobnie piątej, od lat planowanej Fedry, już nie poznamy – nie wiem na jakim etapie zakończyła się nad nią praca i czy byłoby możliwe doprowadzenie do jej wystawienia? Jak mało kto wyróżniał się wyjątkowym nerwem scenicznym, wyczuciem dramaturgii, znajdującym odzwierciedlenie w partyturze, dzięki czemu, mimo „najlepszych” chęci i starań reżyserów nie udawało się im skutecznie zepsuć lub unicestwić tego efektu, tak że nie znam złego przedstawienia jego oper. W PRL-u nie angażował się politycznie, nie podpisując petycji do władz, ale wykorzystując swoje nazwisko i renomę na Zachodzie na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych był rektorem krakowskiej Akademii Muzycznej, przydając jej nie tylko międzynarodowego splendoru, ale chroniąc zarazem przed niepożądanymi skutkami ówczesnej polityki kulturalnej. Swoje 55. urodziny świętował w Białym Domu na zaproszenie prezydenta Ronalda Reagana, wskutek czego nie mógł potem odmówić zaproszeniu ze strony premiera Wojciecha Jaruzelskiego. Przez pewien czas był też dyrektorem artystycznym Filharmonii Krakowskiej oraz Sinfonii Varsovia. W swoim dworku w Lusławicach koło Zakliczyna oddawał się swojej drugiej pasji – tworzeniu arboretum z gromadzonych okazów drzew w oryginalnym układzie przestrzennym. Nie powstała jednak poświęcona lasom symfonia, dla której kompozytor zarezerwował szósty numer ze względu na zamierzoną zbieżność z Beethovenowską „Pastoralną”. A także ponowne zmierzenie się po latach z gatunkiem pasyjnym, który zawdzięcza mu wskrzeszenie po ponad wieku przerwy i w następstwie jego podjęcie przez Sofię Gubajdulinę, Arvo Pärta czy Tan Duna. Szkoda, że artysta nie spocznie w mauzoleum na terenie swej rezydencji w Lusławicach jak to jest w przypadku Jana Kasprowicza na Harendzie. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||