

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKlątwa kazirodztwa, czyli „Walkiria” z MET
Strona 4 z 5
Z biegiem lat nabierałem wszakże coraz większego dystansu wobec niego, a jego twórczość coraz bardziej wzbudzała we mnie ambiwalentne odczucia, by nie powiedzieć wściekłość, że niewątpliwie wybitny artysta marnował i niszczył własny talent. Jak zadatki na geniusza unicestwiała dogmatyczna strona jego osobowości. A także grafomański charakter pisanych przez niego samego librett.
Gdy natomiast artysta brał górę nad ciasnym doktrynerem powstawały porywające ustępy (na przykład przytoczone już cwałowanie walkirii, za sprawą prowadzącego spektakl Philippe’a Jordana odzyskujące siłę wyrazu na przekór zbanalizowania za sprawą powszechnego (nad)używania przez masową kulturę, w tym jako sygnał telefonów komórkowych), tonące wszelako zbyt często pośród mielizn dłużyzn (monolog Wotana), wynikających między innymi z przeciąganie sytuacji oraz zrazu robiących wrażenie ustępów muzycznych – duet Zygmunda i Zyglindy.
Mimo że pochodził z rodziny aktorskiej i żywił ambicję stworzenia dramatu muzycznego, to za grosz nie posiadał wyczucia sceny. W przeciwieństwie do Włochów, których opery tętnią wręcz życiem i kipią od wydarzeń, mimo ironizowania na ich temat, że chór wzywający do szybkiego i czynnego działania, sam stoi w miejscu. Puccini, który niewątpliwie był pośledniejszym kompozytorem, wolał pozostawiać słuchacza z poczuciem niedosytu, że na przykład aria Cavaradossiego trwała zbyt krótko, niż wywoływać wrażenie nadmiaru. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||