

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Tristan i Izolda” Wagnera w Opéra de Paris
Strona 5 z 5
O ile bowiem w pierwszym akcie śpiewająca partię Izoldy Martina Serafin urzeka pięknie atakowaną górą, nasyconą średnicą i pełną identyfikacją z rolą, o tyle w dwóch pozostałych razi już nieczystą intonacją i nietrafionymi dźwiękami, wyraźnie opadając z sił i rozpaczliwie walcząc o dotrwanie do końca przedstawienia. Siły nie brakuje natomiast partnerującemu jej w roli Tristana i rażąco dominującemu w duetach za sprawą niepowstrzymywanego wolumenu głosu Andreasowi Schagerowi, rozczarowującego brakiem podjęcia choćby próby wydobywania wokalnych niuansów i za ich pomocą pogłębiania sensu poszczególnych słów.
Ten ostatni zarzut trzeba również odnieść do występującej jako Brangena Ekateriny Gubanovej, nie wspominając już o niemile zaskakującym brakiem swobody w zakresie zmiany rejestrów i zwłaszcza gardłowym, uwięzionym brzmieniem barytonu Matthiasie Goerne, jakby przez pomyłkę obsadzonym w roli Gorwenala. Niezapomnianym doświadczeniem jest natomiast obcowanie ze sztuką Renégo Pape, którego soczysty i mieniący się rozległą paletą barw bas oraz wrażliwe frazowanie w połączeniu z przednim aktorstwem nadają postaci Króla Marka wzruszająco szlachetny i tragiczny wymiar. Warto jeszcze zauważyć, że w drugoplanowej partii Sternika świetnie się prezentuje Tomasz Kumięga, znany paryskiej publiczności ze swoich występów w ramach działającego przy tutejszej placówce Atelier Lyrique. Najwyższe słowa uznania należą się zjawiskowo brzmiącej Orkiestrze Opery Paryskiej, która pod batutą swojego dyrektora artystycznego Philippe’a Jordana porywa publiczność przejrzystością planów muzycznych i płynnością dźwiękowych przebiegów, a zarazem gęstością orkiestrowej faktury, emocjonalną intensywnością i ogarniającą całą teatralną rzeczywistość zmysłowością. W owym kontekście tym bardziej żal, że pełnię szczęścia zakłóciły wokalne problemy i niedostatki nietrafnie obsadzonych solistów. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||