

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Orfeusz w piekle” w Staatsoper Stuttgart
Strona 4 z 5
Sezon zakończy Dama pikowa Czajkowskiego pod dyrekcją wspomnianego Sylvaina Cambrelinga i ponownie w reżyserii Jossiego Wielera i Sergio Morabito. W roli Hermanna wystąpi Erin Caves, zaś Lizą będzie Rebecca von Lipinski. Tymczasem w kontekście noworocznej zabawy zaproponowano widzom opera-buffa Jacques’a Offenbacha: Orfeusz w piekle. W okresie świątecznym wiele teatrów sięga po różne pozycje tego kompozytora (z Życiem paryskim, Piękną Heleną, Pericholą, Wielką Księżną Gerolstein czy Rozbójnikami na czele), a publiczność tłumnie wypełnia widownię i chętnie się w tym Offenbachowskim świecie zanurza. Problem tkwi jednak w nie zawsze trafionych koncepcjach niektórych reżyserów, którzy coraz częściej prześcigają się w dziwacznych pomysłach przypisywania rzeczonym dziełom znaczeń i sensów, nie mających z nimi żadnego związku. Tym samym nastawionych na dobrą zabawę odbiorców spotyka niejednokrotnie duży zawód.
Częściowo z takim właśnie przypadkiem mamy do czynienia w Stuttgarcie, ze względu na nudną i niestety nie wykorzystującą fantastycznego potencjału komizmu Orfeusza w piekle wizję niemieckiego reżysera Armina Petrasa (współpraca Susanne Schuboth – scenografia i Dinah Ehm – kostiumy). Pełni on funkcję dyrektora rzeczonej placówki i miał na tym stanowisku pozostać jeszcze przez trzy lata. W przeszłości jego kontrowersyjne inscenizacje wywoływały już ożywione dyskusje i protesty publiczności, ale to właśnie nieprzychylne reakcje na realizację opery Offenbacha ostatecznie zadecydowały, iż to sam Petras postanowił skrócić okres trwania swojego kontraktu i opuścić Stuttgart w przyszłym roku. W tym konkretnym przypadku jego inscenizacja nie wzbudza szczególnie negatywnych emocji, lecz rozczarowuje raczej brakiem ciekawie zarysowanych pomysłów interpretacyjnych. Znamy wszyscy przewrotnie zmienioną przez Offenbacha w stosunku do pierwowzoru historię Orfeusza i Eurydyki, którzy oszukują się nawzajem żyjąc w kłamstwie, iluzji i totalnej hipokryzji. Zaplanowana przez kompozytora parodia, nasycona subtelnym humorem i przednimi gagami, została przez Armina Petrasa topornie przekuta na ponury i pesymistyczny obraz społeczeństwa z okresu po Komunie Paryskiej, a – zważywszy na eksponowane realia – raczej z początków dwudziestego wieku. Eurydyka jest tutaj ukazana jako pochodząca z proletariatu pracownica jakiejś fabryki, a poślubiony przez nią Orfeusz jako próżny, ale zupełnie niespełniony artysta, który ostatecznie zamienia się w wąchającego klej ćpuna. Były król Beocji, John Styx, zdeklasowany do roli piekielnego kamerdynera, przyjmuje postać włóczęgi z siwymi włosami, z czarnym cylindrem i równie czarnym płaszczem. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||